Archive for the ‘muzyczne rozmowy’ Category

Rozmowy muzyczne – „Inermis” Moonlight

Wrzesień 11, 2011

Co jest źle
Chciałabym wiedzieć

Ja też w sumie. Choć nie, ja wiem, co jest źle, tylko często nic z tego nie wynika w sumie

To co mówisz mi to chyba żart
Eeee tam, poważny jestem, zresztą nic nie mówię, mówienie jest przereklamowane, milczenie wybieram

W moim świecie nie ma kart
W moim niestety są, zresztą pewnie nie tylko w moim. Ograniczenia to kraty, no.

Klucz do drzwi w zamku tkwi

Jakich drzwi, jaki klucz? Poproszę o podpowiedź:)

Otwieram serce
Aztekowie też otwierali…

Kładę je na twoje serce

Hm, wspólne otwieranie serc zbliża? Wspólnota kanibali, ładny tytuł by z tego dla jakiegoś horroru był.

Wtedy idę tam Gdzie nigdy nie będę sama

Znaczy gdzie? Acz takie ciągłe bycie z kimś byłoby nie do zniesienia, zresztą czy tak naprawdę można nie być samemu?

Noc cała nie może być biała

A o białych nocach autorka/autor zapomniał?

Spokojny sen zabija dzień
Bzdura, panie dzieju. Spokojny sen to jedna z najpiękniejszych rzeczy.

Budzę się i słyszę cię
Nic nie słyszę, a nie słyszę głos Mai właśnie, jak to zdanie śpiewa.

Co jest źle
Chciałabym wiedzieć

No ja też, ale już to mówiłaś

To co mówisz mi to chyba żart
Nie lubię żartów

Gdy jesteśmy tam
Gdzie?

Nic nie przeszkadza nam
Strasznie dużo rzeczy mi przeszkadza. Tak już, niestety, mam.

Być takimi
Jakimi chcemy być…

A jak nie wiemy, co chcemy?

Utwór „Inermis” pochodzi z płyty zespołu Moonlight pod takim samym tytułem, jednej z ulubionych płyt grzesiowych. Znaczy tak gdzieś jedenaście lat temu ponad:) Acz słuchać lubię do dziś, słuchałem sobie ostatnio w samochodzie, jeździ się przy tym świetnie (przy koncercie trójkowym też), a „Inermisem” mogę się katować 5 razy pod rząd, jak miałem fazę wymykania się z wesela bestfrienda na fajkę, to siedziałem se w samochodzie, słuchałem i paliłem. Cudownie dołujący, cudownie melancholijny stan, no.
I wino też pasuje:)

P.S. Aż chyba kiedyś napisze tekst o polskim rocku gotyckim i kilku piosenkach smętnych, pretensjonalnych i patetycznych, którymi się w młodości dawno, dawno temu zachwycałem i upajałem.

Stary, kurwa, jestem.

Reklamy

Rozmowy muzyczne cz. I – Turbo „Dorosłe dzieci”

Kwiecień 22, 2011

Nauczyli nas regułek i dat

Eeee tam, sam się nauczyłem, a właściwie nie nauczyłem nic, gupi jestem ciągle.

Nawbijali nam mądrości do łba

I głupot też. Dużo za dużo.

Powtarzali, co nam wolno, co nie

Bardziej chyba czego nie wolno

Przekazali, co jest dobre, co złe

A i tak wybieramy często to co złe.

Odmierzyli jedną miarą nasz dzień

Hm, za gupi jestem, nie rozumiem.

Wyznaczyli czas na pracę i sen

a to jest wkurwiające, moim zdaniem jedno z większych zniewoleń ludzkości, wstawanie rano, praca, chodzenie spać wieczorem, bo inaczej znowu nie wstaniesz itd, nudy i

Nie zostało pominięte już nic
Eee tam, właśnie często najważniejsze rzeczy pominięto i pomija się, a uczy się tych niepotrzebnych.

Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć
Ano nie wiemy i wiedzieć nie będziemy.

Dorosłe dzieci mają żal

Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię…, żal to nie jest fajna rzecz.

Za kiepski przepis na ten świat

Hm, a może to świat jest kiepski, a przepis każdy można zmodyfikować.

Dorosłe dzieci mają żal

Dalej?

Że ktoś im tyle życia skradł

Sam se to życie często kradniemy i marnujemy.

Nauczyli nas, że przyjaźń to fałsz

A to źli ludzie musieli to być, przyjaźń to najprawdopodobniej najlepsza rzecz na świecie.

Okłamali, że na wszystko jest czas

Czasu coraz mniej…

Powtarzali, że nie wierzyć to błąd

Zależy komu albo w co

Przekonali, że spokojny jest dom

Jeden z wielu mitów ludzkości, horrory na tym żerują:)

Odmierzyli każdy uśmiech i grosz

Znowu o tym mierzeniu?

Wyznaczyli niepozorny nasz los

Hm, ładna fraza, ale o co w niej chodzi?

Nie zostało pominięte już nic

Wiele rzeczy pominiętych zostało

Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć

A czy ktoś wie?

Nauczymy się więc sami na złość

O i na pohybel:), ale czy to takie łatwe jest?

Spróbujemy, może uda się to

Może (sceptycznie)

Rozpoczniemy od początku nasz kurs

Hm, rozpoczynanie od początku jest męczące.

Przekonamy się, czy twardy ten mur

Twardy pewnie, jak każdy mur.

Odmierzymy, ile siły jest w nas

Hm, we mnie tak średnio dużo, w nas to nie wiem, kim są „my” trza by zapytać bowiem/

Wyznaczymy sobie miejsce i czas

Czas już jest, miejsce też, wyznaczyć trza se cele albo cuś takiego.

A gdy zmienią się reguły tej gry

Gry zwanej życiem? Chyba sa od zawsze takie same.

Może w końcu odkryjemy, jak żyć

No jak to jak? Normalnie i do przodu.

Inspiracja: kiedyś cykl Sajonary na TXT, ostatnio Dorcia tu

Wszystkiego dobrego na święta Wielkiej Nocy dla zaglądających na ten blog.