The best of polisz gothic czyli grześ znowu emonastolatkiem

Obiecałem całkiem subiektywny, całkiem mój i pewnie całkiem kiczowaty przegląd muzyki gotyckiej from Poland, większość utworów pochodzi z późnych lat 90-tyh (lub wtedy je poznałem), niektóre mogą już z nowego, naszego pięknego tysiąclecia.
Co to w ogóle za ustrojstwo, ten rock gotycki lub po prostu gotyk?
Jest to połączenie ciężkiej muzy (swoją historę ciężkiej muzy od Metallici po Lacrimosę opisałem tu) i smętów (o smętach pisałem zaś tu i tu).
Jeszcze inaczej mówiąc, ciężka ostra muza, smetne i wysokie kobiece wokale, do tego często wokal męski taki doom/blackmetalowy, teksty pełne patosu, smutku i rozpaczy. To jest gotyk, proszę państwa. A fani gotyku obowiązkowo ubierają się na czarno, bawią w tatuowanie, trupie makijaże, dziwne stroje , na Castle Party jeżdżą i tylko o śmierci i grobach myślą:)
Trochę się nabijam, trochę (acz bez tej otoczki makijażowo-strojowej) utożsamiam(utożsamiałem)

Ale jako że o ten Moonlight zahaczyłem, to i o kilka innych utworów zahaczę, bo warto.

Zaczniemy od literki B:

Ale jak wiadomo, zanim powie się B, trza powiedzieć A.
A wypowiem z radością i z chęcią, nawet więcej niż raz w sumie:

A teraz A jak Abraxas:

A jak Anja:) czyli właściwie zespól na C

No a teraz czas na Maję, której głos mnie urzeka do dziś.
To będzie utwór, od którego wszystko się (chyba) zaczęło:)
Usłyszałem go na licealnym przeglądzie młodych talentów, śpiewały dwie ładne dziewczyny, oczywiście ubrane na czarno, nie za bardzo kojarzyłem wtedy jakiego zespołu utwór śpiewają, ale się dokopałem i poznałem kilka innych.

a dajmy jeszcze jeden utwór z „Kalpa taru”, a co:)

Teraz zagramy z płyty „Inermis”, którą uwielbiam odkąd poznałem i mogę słuchać do dziś, ostatnio kasetę katuję w samochodzie:)

I dwa kawałki z ostatniej płyty Moonlighta, którą znam i lubię (jeszcze genialny jest koncert w Trójce chyba z 2001 roku, też znam, też lubię, kaseta gdzieś się po samochodzie pałęta)

Mówiłem dwa? A właściwie czemu, przecież gotyk bez tańca z panią kosę dzierżącą się nie liczy, więc pani z kosą oczywiście będzie:)

To tyle.
Emosnastolatek nie jest już niestety nastolatkiem, dalej jest emo:)

P.S. Mam pomysły na 3 teksty gdzieś, pewnie jeszcze we wrześniu się pojawią, a później mam nadzieję zanurzyć się w wir pracy od października, mam nadzieję, że NKJO, uczelnia i jakieś szkoły językowe/tłumaczeniowe biura na mnie czekają, bo jak człem ma 10 godzin w technikum i za dużo czasu wolnego, to mu się w głowie pierdoli, smętność go ogarnia i kryzys i deprecha czeka, a ta deprecha to wredne takie ustrojstwo jest, że masakra.
A już myślałem, że wszystkie doły mam za sobą, energii dużo za dużo mam i że w ogóle optymistą żem.
A gówno, proszę państwa, tak lekko nie ma…
Ale o tym może w „Obrazkach” niedługo będzie.
Może, bo ekshibicjonizmu w necie nie lubię (he, he, żart stulecia, autorze szanowny)

Reklamy

Komentarze 2 to “The best of polisz gothic czyli grześ znowu emonastolatkiem”

  1. grześ Says:

    Przed utworem(lub po nim) „List z Raju” ma być jescze to, ale link mi się nie wkleja, chociaż już edytuję trzeci raz, więćej mi się nie chce, bo oczy bolą i idem se robić makaron z cukinią (buuu, a wina brak:))

    http://w216.wrzuta.pl/audio/3tBpd0EuG08/moonlight_-_tabu

  2. grześ Says:

    A w ogóle powinienem zakończyć ten tekst tak samo jak poprzedni, zresztą każdy chyba powinienem już tak kończyć:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: