Jak Jarosław Gowin cywilizacji białego człowieka broni…

Wlazłem dziś na blog do Barta i jak zwykle uważnie przejrzałem jego blogroll, by coś ciekawego wyłowić i trafiłem w taki sposób poprzez blog wielobranżowy na wywiad posła Gowina w Radio Zet. Wywiad w całości jest tu

I poseł Gowin jak to prawdziwy polski konserwatysta straszy, wizje snuje, lęki rozsiewa, cywilizację europejską chce chronić, w patos i nadęcie/zadęcie wpada. Niczym Arturo Nicpoń czy inny Tomasz Terlikowski. Przypominam niezorientowanym, że poseł Gowin jest podobno w lewackiej a przynajmniej liberalnej, otwartej, europejskiej partii (przynajmniej tak ona się przedstawia).

Co poseł mówi i co go tak zbulwersowało, że na straży cywilizacji stanął a Polskę przedmurzem chrześcijaństwa i cywilizacji przed hordami islamskimi uczynił?

No jak to co, sprawa oczywista, co najbardziej podnieca i kręci polską prawicę?Seks dwóch facetów (swoją drogą, czy taką fascynację przejawiającą się w homofobii da się leczyć?). Poseł Gowin to człek kulturalny, światowy i w ogóle wyższa liga, więc nie gada jak niektórzy o odbytach, i włożonych w nich penisach, on dotyka tematu w rękawiczkach.

Zajmijmy się więc tymi rękawiczkami, zaczyna się kulturalnie, światowo i w ogóle posh:) od deklaracji, że poseł Gowin tak jak i redaktorka Olejnik mają znajomych gejów (nie chce mi się szukać, ale kiedyś ładnie ten argument z dyżurnego geja ładnie Major wykpił, może zalinkuję później w komentach)
Później Olejnik pyta, Gowin odpowiada, ale odpowiada, kłamiąc:

Monika Olejnik: No tak, to jeżeli mówimy o równości, to można mówić, że skoro małżeństwo nie ma dzieci to też nie powinno mieć na przykład takich przywilejów, jak wspólne dziedziczenie, czy opodatkowanie, prawda, bo powinno to dotyczyć tylko par, które posiadają dzieci.

Jarosław Gowin: Ale nie, chodzi o naturę samego związku, o istotę związku. Istotą małżeństwa jest nakierowanie na pełną rodzinę, na posiadanie i wychowywanie dzieci dlatego państwo w swoim własnym interesie powinno przyznać małżeństwom pewne przywileje.

Skąd szanowny Gowin wie, co jest istotą małżeństwa, poza tym od kiedy (abstrahuję od małżeństwa jako sakramentu katolickiego), istotą małżeństwa miałoby być posiadanie dzieci. NO i co z małżeństwami, które dzieci mieć nie chcą i nie mają. Nie ma takich?

Później w ciekawy sposób Gowin neguje fakty, gdy Olejnik mówi, że we Francji:

Monika Olejnik: We Francji związki partnerskie pomogły, okazuje się, że wiele par, które zawarło ten kontrakt, to są pary heteroseksualne, a nie homoseksualne.

Jarosław Gowin: Tak, ale równocześnie gwałtownie spada dzietność, gwałtownie spada liczba zawieranych małżeństw, a również z punktu widzenia praw małżonków, czy praw partnerów te dwa związki różnią się w bardzo istotny sposób. Zobowiązania, które mąż ma wobec żony, czy żona wobec męża są bez porównania silniejsze niż te, które mają partnerzy w takich związkach. Trwałość tych związków też jest nieporównanie mniejsza.

Monika Olejnik: No właśnie nie, okazuje się, że we Francji te związki są bardzo trwałe i kończą się na ogół ślubami.

Jarosław Gowin: No trudno, pani redaktor, dochodzić do takiego wniosku, który pani sformułowała, bo legalizacja związków partnerskich ma we Francji tak niedługą historię, że tworzenie, wyprowadzanie jakichkolwiek twardych wniosków, z tak krótkiej historii jest naprawdę przedwczesne.

Tyle przekłamań, co w tych dwu krótkich fragmentach, to trudno pomieścić. Wystarczy cokolwiek trochę czytać, by wiedzieć, że we Francji akurat dzietność wzrosła i przyrost naturalny jest jednym z najwyższych w Europie,a na pewno wyższy niż katolickim polskim raju. Co ciekawe, wcale nie jest to tylko zasługa emigrantów (których pan poseł Gowin tak się obawiać zaraz będzie).
I jeszcze jeden smaczek, czy Monika Olejnik wysnuła wnioski czy podała dane/fakty/doniesienia? Bo poseł Gowin oczywiście obniżył rangę jej wypowiedzi twierdząc, że wysnuła ona jakieś nieuprawnione wnioski.

Później Gowin znowu powtarza to samo, że małżeństwo=dzieci i dlatego jest the best, nie to co jakieś tam partnerstwa czy inne brewerie

No i kwiatek (przedostatni), który swoją drogą jest całkiem ładnym fragmentem Gowinowego strumienia świadomości:

Nie, nie, to kompletnie nie to, to kompletnie nie ma nic wspólnego z wartościowaniem poszczególnych osób, to ma związek tylko z tym, że społeczeństwo powinno troszczyć się o swoją przyszłość i troszczyć się o wychowanie dzieci. A nawiasem, nawiasem mówiąc, jeżeli my pójdziemy tą drogą, którą proponuje pani redaktor to wcześniej czy później, moim zdaniem raczej wcześniej, skończymy tak jak starożytny Rzym, przyjdą barbarzyńcy, przyjdą do Europy muzułmanie, Europa stanie się islamska.”

Panie Pośle, Europejczyku Szanowny:
-Europa jest już w dużej części muzułmańska, niech pan jedzie do Francji, Niemiec, Hiszpanii, niech pan się przejdzie ulicami, zje kebaba, obejrzy któryś z filmów Fatiha Akina (będzie niedługo mała ściągawka z jego filmów u mnie w blogu). Więc Europa jest muzułmańska i musimy się z tym pogodzić i koegzystować z muzułmanami, a nie nimi straszyć.
-Co,że tak zapytam ignorancko, ma wspólnego z (potencjalnym) zagrożeniem islamem fakt istnienia prawnego związków partnerskich? Niech mi ktoś, no, głupkowi z prowincji wytłumaczy. Czy to tak działa, że gdy pierwsza para gejowska czy lesbijska ślub zawrze, muzułmanie przed USC czatować będą, broń w ręku dzierżąc i w ogóle pora umierać? No chyba nie, więc jak?

-Panie Pośle szanowny, czy aby polski poseł powinien mówić o obywatelach państw, z którymi Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne, o wyznawcach drugiej najliczniejszej religii na świecie, o obywatelach też Polski (że choćby nieśmiertelnym przykładem polskich Tatarów rzucę) per barbarzyńcy. Nie jestem specjalnym fanem islamskiego stylu życia, ale chyba polityk powinien kontrolować się i, delikatnie mówiąc, nie pieprzyć głodnych kawałków, jak pan w tym fragmencie.

Kwiatek posła Gowina ostatni i najmocniejszy (oj, uczył się od Hitchkocka, uczył):

A nie to jest zupełnie co innego, szanuję każdą religię, natomiast bardzo bym chciał żeby Europa pozostała przywiązana do takich wartości, jak wolność jednostki.

No tak panie pośle, odmawia pan dwóm dorosłym facetom czy dwu dorosłym kobietom prawa do decydowania o swoim życiu (usankcjonowania swojego związku), a teraz gada pan o wolności jednostki.
Głupota czy hipokryzja, oto jest pytanie.
Czekam na odpowiedzi w komentarzach:)

Reklamy

Komentarzy 35 to “Jak Jarosław Gowin cywilizacji białego człowieka broni…”

  1. Torlin Says:

    Ani to, ani to. Fundamentalizm. Kolejna próba narzucenia innym osobom swoich poglądów jako obowiązujących.

    • grześ Says:

      Fundamentalizm pewnie tak, ale to nie wyklucza ani głupoty/ignorancji ani hipokryzji ani też świadomego działania, tak sobie myślę.
      Mnie najbardziej ciekawi ten aspekt, w jaki sposób legalizacja związków homoseksualnych jest zagrożeniem dla małżeństw hetero, nijak tego pojąć nie umiem.

  2. jaja Says:

    I to, i to.

    Ale nie tylko Gowin sie ośmiesza. W Wyborczej, na ten przykład, Gadomski dał dupy, podając trzy przykłady „antypartnerskie” – ale od czapy:
    http://wyborcza.pl/1,76842,9780713,A_zaplata_pojdzie_pod_stolem.html

    Pierwszy:

    „1. Biznesmen X sprzedaje biznesmenowi Y swoją firmę. Dziś od takiej transakcji musi zapłacić podatek dochodowy. Jeśli zostaną dopuszczone związki partnerskie, biznesmeni (o ile są w stanie wolnym) zawrą taki związek, by uzyskać prawo do nieopodatkowanej darowizny. Zapłata pójdzie pod stołem, a po sfinalizowaniu transakcji „partnerzy” pójdą do notariusza i związek rozwiążą.”

    Argument o tyle nie trafiony, że: 1) biznesmeni musieliby zawrzeć związek na rok przed „sprzedażą” (co już jest mało prawdopodobne) i 2) istnieją przepisy karno-skarbowe, które penalizują „omijanie” zobowiązań podatkowych.

    Drugi:

    „2. Już obecnie zdarzają się fikcyjne małżeństwa z cudzoziemcami w celu uzyskania polskiego obywatelstwa. Podobnie zresztą czynili Polacy w USA czy Wielkiej Brytanii. Ale to zjawisko marginesowe ze względu na wspomniane „koszty moralne”.”

    Projekt ustawy o związkach partnerskich nic nie zmienia ws nabywania obywatelstwa.

    Trzeci:

    „3. Pan X doskonale zarabia – w 2010 r. uzyskał dochód do opodatkowania 170 tys. zł (ok. 14 tys. miesięcznie). Według dzisiejszych przepisów zapłaci PIT 42 tys. zł (podaję z zaokrągleniem). Może jednak znaleźć sobie bezrobotnego „partnera”, dzięki któremu podatek wyniesie nieco ponad 30 tys. Partnerzy bowiem będą mogli rozliczać się wspólnie. Zysk – 1 tys. zł miesięcznie.
    „Partnerowi” odpalimy 500 zł miesięcznie…”

    Zwykłą głupotą jest zakładanie, że pan zarabiający 14 tys. zł miesięcznie (czyli z klasy średniej) będzie zawierał związek partnerski (tu nawet homoseksualny!) z bezrobotnym aby oszczędzić sobie – uwaga – 500 zł na miesiąc.

    Z innej beczki.
    Zabawna jest prawicowa krytyka ustawy o zwiazkach partnerskich – zaplątują się dokumentnie (i dlatego tu również może być mowa o ataku na związek partnerski jako taki, i gejowski). Pomijając, że wynika z niezrozumienia odmienności prawa rodzinnego i cywilnego (czyli rozróżnienia małżeństwa od tych związków), wychodzi im, że:

    – z jednej strony, dobry związek partnerski powinien być zrównany prawnie z małżeństwami (bo „dyskryminacja” osób chorych psychicznie i upośledzonych umysłowo przy zawieraniu, zbyt łatwe jednostronne rozwiązywanie, kwestie rodzicielstwa), ale

    – z drugiej strony, „małżeństwo jest święte”, nie dla homoseksualistów, więc dupa.

    Np:
    http://www.rp.pl/artykul/668102,670885_Kataryna_i_Robert_Mazurek_o_zwiazkach_partnerskich.html

    Gdzie by nie spojrzeć, pieprzona polska homofobia wyłazi (aha, również w SLD, sam Napieralski).

    PS
    Gowin jest już zmarginalizowany w PO a będzie jeszcze bardziej (po wyborach co najwyżej senat).

  3. MAW Says:

    Grzesiu drogi. Bełkoczesz niestety.

    Co do wyznawców Allaha. Ano żyją w Europie, i żyć będą. „Дело в том” (idzie o to), że to oni mają się dostosować do europejskich norm i zwyczajów, a nie na odwrót.

    Żeby nie było takich obrazków, jak w tej szkole w Essen, gdzie niemieckie nauczycielki słyszą od małych islamskich nierobów „jesteś gównem pod moim butem”, „z niemieckimi szmatami nie rozmawiam” – a kto z niemieckich dzieciaków (mniejszość w tej szkole) ośmiela się jeść podczas ramadanu, ten wpierdol od islamskich kolegów ma murowany.

    Co do Gowina – uwierz mi na słowo, nienawistnikiem nie jest („Polakiem jest ten, kto się za niego uważa, niezależnie od koloru skóry czy kształtu nosa…”). Jest za to wykształciuchem (doktor filozofii, rektor wyższej uczelni), i umie mówić to co myśli. A mądry i uczciwy polityk, to nie tak częste w Polsce zjawisko 🙂

    Inna sprawa, że jak nigdy nie jestem zbyt obiektywny, to już najmniej w/s Gowina 😀 Bo głos w wyborach 2007, bo osobiście poznałem, bo mówca z niego świetny, bo dostałem prezent z dedykacją ;-P

    A poza tym on ma świetną pamięć do ludzi, nawet gdy kojarzy ich tylko ze swoich wykładów, i wpisów na Facebooku 🙂

    pozdrawiam czerwcowo, MAW

    • grześ Says:

      Mawi-e, miło cie widzieć, ale po tych wstepnych uprzejmościach przechodzę do nawalanki:):

      „Ano żyją w Europie, i żyć będą. „Дело в том” (idzie o to), że to oni mają się dostosować do europejskich norm i zwyczajów, a nie na odwrót.”

      Tak, ale mnóstwo z nich dostosowanych jest, jednak te najjaskrawsze /najgroźniejsze zjawiska to jednak margines, oczywiście sama emigracja też rodzi problemy, ale każda liczna emigracja rodzi problemy.
      Polaków w Holandii też się ostatnio nie lubi podobno.

      No i co do tego dostosowania, prawnie tak, ale kulturowo? Właściwie dlaczego, znaczy np. pomysły ustaw w stylu jak zakaz noszenia chust (bo już burek całkowicie twarz zasłaniających rozumiem) to moim zdaniem nadgorliwość.
      Podobnie zakazy budowy meczetów itd, też nie ma to sensu.

      Co do Gowina, jakoś mnie on nie przekonuje, ja nie twierdzę, że jest nienawistnikiem, twierdzę, że w tym wywiadzie trochę w stylu posła Górskiego (ten co gadał, że wybór Obamy to koniec białej cywilizacji) poleciał.

      pzdr

  4. wnuq Says:

    Tak jak napisałeś, Gowin widzi wyraźny związek pomiędzy zalegalizowaniem związków partnerskich, a inwazją dzikich chord ze wschodu. To obnaża jego uprzedzenia, mimo że stara się udawać otwartego.

    Ja tam żadnym specem nie jestem, ale w ustawie lewicy nie widzę nic kontrowersyjnego. Załatwia część spraw, które powinny być już dawno załatwione (dziedziczenie, wspólne rozliczanie). Trochę bawi półroczny okres wypowiedzenia umowy, no ale jakoś załatwić to trzeba. Jak Gowinowi przyszło do głowy, że może mieć to wpływ na spadek przyrostu naturalnego (a co za tym idzie najazdem „chłopców machometa” ) niech zostanie jego tajemnicą.
    Definicja chaosu deterministycznego według Polaka Katolika zasłużyła chyba już na swoją własną definicję – trzepot skrzydeł tęczowego motyla gdziekolwiek w Polsce, niechybnie sprowadzi na nas brudnych, śmierdzących, obwieszonych trotylem, do tego parzących się jak króliki barbarzyńców.

    • grześ Says:

      Wnuqu, no właśnie, strasznie się dziwię temu, co ma piernik do wiatraka i skąd Gowin te wizje/prognozy bierze.
      Ogólnie wizjonerom ja nie ufam:)

      A prawica radykalna cierpi na jakiś lęk przed homoseksualistami straszny, nie chcę psychologizować, ale to na jakies kompleksy, niewiara w swą męskość(?), niepewność orientacji seksualnej wyglĄda.

  5. grześ Says:

    Maw-ie, Wnuqu i Torlinie, rozprawię się z waszymi komentarzami jutro a właściwie dzisiaj, ale tak koło 15:) najwcześniej.
    Bo po prostu czasowo nie wyrabiam się.

  6. owcarek podhalański Says:

    Bajuści, mógłby pon Gowin chociaz nad logicnom spójnościom swoik własnyk wypowiedzi popracować. W końcu bycie rektorem ucelni, ftórej patronem jest jegomość Tischner, do cegosi chyba zobowiązuje? 😀

    • grześ Says:

      Ano zobowiązuje, ale widać nie do końca.

      Pozdrówka , Owczarku, jest jakis długi, nowy smakowity tekst u ciebie?

      • owcarek podhalański Says:

        Na rozie – po roz kolejny muse odłozyć wpis o przecytanej ostatnio przeze mnie powieści kryminalnej. A syćko z winy Gazety Wyborcej, ftóro ogłosiła plebiscyt na najpikniejsy zamek w Polsce. Scegóły – za dzień, dwa, abo trzy 😉 😀

  7. grześ Says:

    O kryminały, ja właśnie czytam „Wyroki życia” Laury Lippman, a poza tym zbiór atykułów o Edgarze Allanie Poe.

    Spadam do czytania:)

  8. Torlin Says:

    Ja tam mam niezmienne poglądy na wszelkie problemy gowinowskie. Każdy ma prawo robić co chce albo sam, albo w porozumieniu z drugim człowiekiem, jeżeli to nie narusza interesów osoby trzeciej. W związku z tym pobieranie się homoseksualistów nic mnie nie obchodzi, taki facet może się ożenić nawet z drzewem, jeżeli ma na to ochotę.
    Co ja mam do tego? Ja nie narzucam siłą innym swoich poglądów, i nie chciałbym, aby inni narzucali mi. Ale za tymi facetami delikatnie mówiąc nie przepadam. Wolę dziewczyny. 😀

    • grześ Says:

      Torlinie, i tak trzymać, to jest okej:)

      Każdy ma jakies sympatie/antypatie, są rzeczy, które go brzydzą/wkurzają czy, które aprobuje, ale, moim zdaniem, przesadą jest rzeczy, które nam nie pasują, potępiać, chcieć ich zakazywać czy obrażać osoby, które myślą inaczej niż my.

      Okej, komuś nie podobają się parady, spoko, rozumiem i szanuję, mi np.przeszkadzają procesje przechodzące pod mooim oknem, bo muszę okno nawet w upał zamykać i muzy nie słyszę, gdy mam otwarte.
      Nie będę jednak w internecie z nienawiścią o procesjach pisał, bo chyba sam bym się za świra uznał:)

      Dlatego strasznie mnie dziwi taka bezinteresowna niechęć do jakiejś grupy czy osób, ja w sumie od dzieciństwa mam za dużo otwartości&empatii, wszystko przez te setki dziwnych książek:)

  9. owcarek podhalański Says:

    A tak poza tym pon Gowin, broniąc cywilizacji biołego cłowieka, obrazo tutok co najmniej dwók storyk Indian – to znacy Grzesicka i mnie 😀

  10. MAW Says:

    co za piękna perełka :

    „ja w sumie od dzieciństwa mam za dużo otwartości&empatii, wszystko przez te setki dziwnych książek”

    Jaki to ja jestem tolerancyjny, otwarty, mądry, postępowy, nowoczesny – zachwyca się sobą Grześ – wszystko przez to, że oczytaniem biję wszystkich na głowę (a w domyśle – kto się ze mną nie zgadza, ten nieuczony prostak).

    Grzesiu kochany. Zawiadamiam cię z dumą, że otwartości i empatii wcale nie masz zbyt wiele (jeśli idzie o ludzi odmiennych poglądów niż twoje). To nas zresztą łączy, też mam tendencje prześmiewczo-szydercze (choć pewnie z tego duchowego pokrewieństwa nie byłbyś zbyt dumny).

    Masz przykład człowieka (Gowina) który nie boi się tematów kontrowersyjnych, i nie boi się mieć własnego zdania (za co we własnej partii kilka razy dostał po łapach). Przy tym używa oględnego języka, i próbuje wykazać zrozumienie dla przeciwników. I takiemu oto mówcy na jednym wydechu wyjeżdżasz z „głupotą i hipokryzją”… Dlaczego mianowicie ? Ano dlatego, że nie ma tak „tolerancyjnych” poglądów jak Grześ.

    Masz nade mną pewną zasadniczą przewagę (jak już wcześniej wspomniałem). Otóż ja mam blisko do tego demona zła, (przez ostatnie 3 dni spotkałem się z nim 2 razy), i zazwyczaj słucham go uważnie. Jakbyś się zniżył do tej czynności, tobyś wiedział na przykład, skąd jego sprzeciw wobec homo „małżeństw” (zdaje sobie Gowin sprawę, że „dyskryminowani” zaczęliby wrzeszczeć o adopcji dzieci – a na to zgody nie ma).

    A jeszcze jedno – jeśli idzie o liczbę przeczytanych książek, to akurat do Rektora duuużo ci brakuje, uwierz mi na słowo. Więc spuść trochę z tonu, miły Grzesiu, bo dr Gowin to nie jest dr Szczęsny ani doc. Stopczyk. Trochę wyższa półka.

    swoim znajomym możesz przekazać :
    1. Gowin wystartuje do Sejmu (z 3. miejsca na liście), nie zaś „co najwyżej do Senatu”
    2. „cywilizacja białego człowieka” to fakt historyczny, czy to się polit-poprawnym płaczkom podoba czy nie (wymyśliła m.in. liberalną demokrację, prawa obywatelskie dla kobiet, czy zniesienie niewolnictwa)
    3. jak MAW widzi „chordy” czy „machometa”, to ma ochotę rzucić słownikiem w danego filozofa

    pozdrawiam złośliwie, MAW

    • grześ Says:

      MAW-ie, więc tak, piszesz:

      „Jaki to ja jestem tolerancyjny, otwarty, mądry, postępowy, nowoczesny – zachwyca się sobą Grześ – wszystko przez to, że oczytaniem biję wszystkich na głowę (a w domyśle – kto się ze mną nie zgadza, ten nieuczony prostak).”

      Tolerancyjny-tak, acz nie we wszystkich sprawach, otwarty-tak, mądry-niekoniecznie, postępowy-niekoniecznie-, nowoczesny- eee tam.

      Z oczytaniem i biciem na głowę nadinterpretowujesz:)

      Dalej, tendencje prześmiewczo-szydercze nie wykluczają otwartości, no, zresztą wolę wyszydzać niż potępiać/patosem sie unosić/obrażać itd, tym zajmują się lepiej obrońcy białej cywilizacji:)

      Gowinowi nie insynuuję, że mało czytał, uważam, że w argumentacji we wspomnianym wywiadzie albo idzie na łatwiznę&pod publiczkę albo jest fanatykiem, który widzi tylko to co chce widzieć,
      Przy okazji gada głupoty (chocby o tym, że we Francji spada dzietność, gdy tymczasem wszyscy się zachwycają, że wzrosła właśnie i jest znacznie wyższa niż u nas)

      Łatwo se poczytać chocby tu o tym:

      http://wielodzietni.org/comments.php?DiscussionID=3215
      (a co tam RM zacytuję, żeby nie było,że kłamliwa GW np.:))

      http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7459
      Więc Gowin może byc erudyta, ale pitoli w tej sprawie np

      A znajomym sam przekaż, teraz ja mam szukać, kto napisał „chorda”?
      No sorry:)

  11. grześ Says:

    Mawie, czepiasz się, więce i merytorycznie jutro:) będzie.

    pzdr

  12. grześ Says:

    Co do cywlizacji białego czlowieka, to sorry jest to gadka na kilkaset postów i kilkadziesiąt godzin rozmowy.
    Równie dobrze móglbym skontrować, że kolonializm, inkwizycja, holocaust Indian, Aborygenów itd, palenie czarownic, eugenika, nazizm i bolszewizm (inspiracje obu można znaleźć w różnych mniej lub bardziej popularnych trendach cywilizacji białego człowieka)

  13. wnuq Says:

    Ja – ten co napisał „chordy” – chciałbym jeszcze coś dodać w temacie. Wcześniej jednak będę się tłumaczył z ortografii. Od dziecka miałem z tym problem i problem mieć będę pewnie do śmierci lub do czasu aż jakiś liberał wymyśli zasady ortografii, tak aby nie stwarzały możliwości pomyłki. Ratuje mnie na ogół w takiej sytuacji ta pofalowana, czerwona kreska, która się pojawia pod błędnie napisanym wyrazem. W wypadku gdy wyraz ma dwa znaczenia jestem bez szans. Czuję się z „chord”, poniekąd, wytłumaczony. Z „Machometem” byłoby trudniej więc wszystkich bez winy proszę o usłownikowanie mnie.

    Ale do rzeczy:
    Mam wrażenie, że Gowin powoli, świadomie rezygnuje ze swojego oględnego stylu. Może to pomysł wewnątrz-platformowy aby przyciągnąć część elektoratu dumnie niepolitpoprawnego. Może to pomysł Gowina na nowy wizerunek Gowina. W każdym razie, jako tako znając jego poglądy i styl, jestem zawiedziony skalą uproszczeń. Waham się pomiędzy uznaniem tego co mówi za typowo polityczny bełkot nastawiony na poważnie ograniczonego odbiorcę, a uznaniem za paranoję na modłę kaczyńską. Oczywiście można też otwarcie powiedzieć, że reprezentuje interesy kościoła, ale bym to w pierwszej opcji zmieścił.

    @szkoła w Essen
    Tego typu prostackie zachowania pochodzą na ogół z nizin społecznych. W Essen niziny stanowi sprowadzona z zagranicy tania siła robocza, w Polsce mamy swoich prostaczków. Gowinowi może robić ogromną różnicę, że jego wnuczek dostanie wpieprz za złamanie postu w Ramadan a nie za kibicowanie Wiśle. Nie wierzę, że robi to różnicę jego wnuczkowi.

    @cywilizacja białego człowieka
    Największym problemem w tej niefortunnej zbitce słownej jest wyraz „biały”. Dzięki niemu zwrot stanowi pożywkę dowartościowującą dla wszelkiej maści rasistowskiego buractwa.

    • grześ Says:

      Wnuqu, ten blog bywa bardzo liberalny w podejściu do polszczyzny, ale zasad ortografii autor nie kwestionuje raczej, ale każdemu błąd zdarzyć się może.
      Więc cię nie usłownikujemy:)

      Co do Gowina, to ja już swoje napisałem, więc sie powtarzał nie będę, twoje diagnozy ciekawe i jestem skłonny się zgodzić.

      Co do szkoły w Essen, oczywiście problemy z muzułmanami (ale i z innymi emigrantami zdarzały się, zdarzają i zdarzać będą), dla mnie (dla ciebie też, mam nadzieję,że i dla MAW-a) oczywiste jest, że wezwania do obrony cywilizacji białego człowieka nic nie dadzą i rozwiązaniem nie są.

      A co do cywilizacji i och starcia, to bardziej racjonalny byłby strach nie przed Arabami czy muzułmanami, któzy są wewnetrznie podzieleni, skonfliktowani i porządku w swoich krajach utrzymać nie umieją, a raczej przed cywilizacją Chin czy Indii.
      Oczywiście ten strach nie powinien sie objawiać pisaniem „żółtki nas zaleją” czy cuś, ale Europa powinna rolę Chin uwzględniać.

      pzdr

  14. wnuq Says:

    @Europejski trybunał praw człowieka, który narzuca niechciane prawa.
    Ja się nie znam, ale wydaje mi się, że jeśli ustawa nie uprawnia nikogo do adopcji, to nie ma mowy o jakiejkolwiek nierówności i nie ma opcji jakiejkolwiek interwencji. Rozwiązanie więc wydaje się proste. Czy Gowin i Głódź go nie widzą, czy boli ich co innego …?

  15. Torlin Says:

    Szykowałem się Grzesiu od dawna do napisania na ten temat, ale nie mam odwagi. Moje poglądy są tak niezbieżne z polityczną poprawnością, że nie będę ich ujawniał. I tak miałem już dosyć awantur na temat moich poglądów na temat kobiet.

  16. Torlin Says:

    Nie Grzesiu, nie będę pisał, bo wyjdzie ze mnie „rasistowskie buractwo”. Mam takie pytanie, jeżeli powiedzenie „czarny” jest rasistowskie, to nazwanie kogoś „białym” również. Rasista zalągł się na Twoim blogu.

  17. grześ Says:

    A ja bym z chęcią się z tobą o rasizm pokłócił czy pogadał.

    Być może, że ja mam uczulenie na ten temat, ale wiem, że z tobą da się pogadać na poziomie, no.

    Ja nie powiedziałbym, że samo powiedzenie „czarny” jest rasizmem, nie oskarżę nikogo o rasizm, gdy napisze, że hip-hop to muzyka czarnych a nie lubi białych bluesmanów.

    Ale już np. gdy widzę napis na bloku” jedna rasa,, biała rasa” to dla mnie to jest rasistowskie.

    Myślę, że łatwo ten rasizm wychwycić, nie wpadam w przesadę i nie będę jak lewacy niektórzy pastwił się nad słowem „Murzyn”,ale z drugiej strony Gowin w tym wywiadzie troszkę niebezpiecznie do rasizmu się zbliża ową gadkąo „nadchodzących barbarzyńcach”.

    pzdr

  18. grześ Says:

    A co do rasizmu, właśnie się natknąłem na rasistowski bełkot byłego kandydata na prezydenta Łodzi (ponad 900 głosów) i adwokata(!):

    http://jakelo.salon24.pl/318755,to-nie-cyrk-przyjechal-to-pan-posel-jedzie#comment_4581743

  19. Torlin Says:

    Ale z tym jest Grzesiu związanych bardzo wiele problemów. Pierwszym i podstawowym jest wolność przekonań. Czy ktoś ma prawo do myśli rasistowskich? Ja tutaj nie mówię o apartheidzie, głupich napisach na murze i prześladowaniach czarnego chłopaka, ale o myślach i wypowiadanych zdaniach. czy ten ktoś ma do tego prawo czy nie? A jeżeli nie – to trzeba sobie zadać pytanie, kto upoważnił tę drugą osobę do zmuszania tej pierwszej do odpowiedniego postępowania?
    Drugim problemem jest samo słowo „rasizm”, zwolennicy poprawności politycznej zmusili ludzi do wrzucenia wszystkich poglądów na temat skóry do jednego worka – „rasizm”. Nie wolno już jednego słowa powiedzieć na temat skóry. ktoś może być łysy, gruby, pryszczaty, ale czarny nie może być.
    Trzecim problemem jest – nazwałbym to – poziom rasizmu. jestem całkowitym przeciwnikiem gnębienia ludzi z powodu innego koloru skóry, ich prześladowania, sam jestem wielbicielem kultur pozaeuropejskich, miałem na studiach serdecznego przyjaciela – wtedy się mówiło Abisyńczyka. Ale za masowym osiedlaniem się w Polsce osób o innym kolorze skóry nie jestem i koniec. Uważam, że powinno się wprowadzać bardzo ostre kryteria osiedleńcze.
    A jak zobaczę ciemnego Murzyna typu Nigeryjczyk z jasnowłosą blondynką – mój rasizm myślowy osiąga apogeum.

  20. grześ Says:

    Torlinie, no i tu poruszasz ciekawe kwestie i takie, które długiej dyskusji wymagają.
    Problem pierwszy ja rozstrzygam tak: każdy ma prawo być rasistą i głosić np. niższość intelektualną Murzynów, opowiadać, ze Żydzi rządzą światem a Cyganie kradną,
    Nikomu jego stereotypów nie zabraniam.
    Inna sprawa, gdy takie teorie głoszą politycy (szczególnie obecnie rządzący, to mi się światełko zapala).
    A jeśli owo głoszenie swoich przekonań połączone jest z nawoływaniem do nienawiści/przestępstwa to tolerancja się kończyć powinna.

    Co do drugiego problemu, to szczerze mówiąc go nie rozumiem, weź, rozwiń, a PP oczywiście ma swe absurdy, wiem, nie znaczy to jednak, że idea politycznej poprawności jako taka w całości jest do bani, bo nie jest.

    Trzeci problem jest chyba najciekawszy, bo najbardziej rzeczywisty.
    Dlaczego jesteś przeciwny?
    Ja szczerze mówiąc nie mam tu ostrego poglądu, acz uważam, że Polska z(robi)ła podstawowy błąd, że nie ściąga/nie ściągnęła do kraju choćby Polaków ze Wschodu, z byłęgo ZSRR, że nie ułatwia wystarczająco im osiedlenia się tu i znalezienia pracy.
    Zresztą jesteśmy chyba i tak krajem, który ma bardzo ostrą politykę imigracyjną (jeszcze jeden powód by uznać straszenie przez Gowina nalotem hord islamskich za bredzenie) i z drugiej strony, ani Afrykanie, ani Azjaci aż tak bardzo się do nas nie garną,

    No i np. co tu mówić o jakiejkolwiek migracji do nas, jak sobie nie umiemy poradzić z problemem garstki tłumaczy, którzy pracowali dla nas w Iraku:

    http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1510488,1,los-irakijskich-tlumaczy-etap-polski-niewesoly.read

    P.S. To nie myślowy rasizm, to pewnie zwykła zazdrość o ładna blondynkę:)

  21. Torlin Says:

    Już rozwijam punkt drugi:
    Brian Scott, jak dostał dowód osobisty, to śmiał się: „Tu jest napisane, że „znaków szczególnych – brak” – to ja się niczym nie różnię od prawdziwego Polaka”. Ten sam Scott wrzasnął wreszcie na dziennikarza, który wił się w stylu „pan jako Afroamerykanin”, „jestem Murzynem. Zrozumiał pan? MURZYNEM”.
    I tak jest ze wszystkim. Jak napisać, że małym Murzyniątkom – dziewczynkom nie trzeba sprawdzać bioderek, bo Murzynki nie mają dysplazji rozwojowej stawów biodrowych, mają je białe dziewczynki (gdy głowa kości udowej nie znajduje się idealnie w panewce). I jak to antyrasiści ogłosicie?
    Itd.
    Ale to nie tylko rasizm jest źródłem moich wątpliwości – pisałem kiedyś na temat feminizmu, to jest ten sam problem. Zadałem kiedyś w swoim blogu kilka ważkich pytań (nie oczekując odpowiedzi) – widzę, że nie ma Cię Grzesiu wśród komentujących, to daję link. Chciałbym, abyś przeczytał pytania zadane!
    http://torlin.wordpress.com/2009/08/17/kilka-kontrowersyjnych-pytan-bez-odpowiedzi/

  22. wnuq Says:

    @Torlin

    Jako niespecjalista, nieortopeda pochwale się krótko tym co wygooglowałem o dysplazji murzyniątek, bo mi się alarm włączył jak przeczytałem to co napisałeś.
    „…na kontynencie afrykańskim, gdzie dzieci są stale noszone przez matki dysplazja występuje bardzo rzadko pomimo mniejszego dostępu do lekarzy i możliwości diagnostycznych i leczniczych”

    Czyli nie jest to genetycznie uwarunkowane i należałoby owe czarne dziecko profilaktycznie przebadać 😉

    Poza tym nie należy obawiać się linczu jeśli się ujawni publicznie swój rasizm, a przynajmniej nie w takim stopniu jak czarnoskóry facet spacerujący z blondynką po przeciętnym polskim osiedlu.

  23. whiteadder Says:

    Dla mnie najgorsze jest to, że podczas ostatniego głosowania w Sejmie w kwestii usztywnienia prawa aborcyjnego tak wielu posłów głosowało za usztywnieniem mimo pełnej swobody głosowania.
    Niestety, żyjemy w kraju w pewnym sensie talibańskim, w którym przekonania religijne stosunkowo wąskiej grupy ortodoksyjnej powodują cofnięcie się o całe dziesięciolecia.

    Gowin w podobnych kwestiach się także wypowiadał, w tym w sprawie in Vitro – kwestia małżeństw jest z tego samego zbioru pytań.
    Wedug mnie, nie powinny to być małżeństwa, ale uregulowania prawne zabezpieczające partnerów. Niepokoją mnie żądania adopcyjne – najlepszy przykład Elton John, którego adoptowane dziecko mieszka w apartamencie za ścianą, żeby nie przeszkadzać nowym rodzicom.

  24. grześ Says:

    Ano żyjemy w dziwnym kraju, ostatnio się dowiedziałem, że mandat za przeklinanie w miejscu publicznym wzrósł, wzrosnąć ma do 3 tysięcy, w sejmie posłowie optują za polską tradycją trzymania piesów na łańcuchu, panie posłanki głosują za całkowitym zakazem aborcji.

    Kuniec świata chyba albo zwykły polski absurd, przymierzam się od dawna do napisania kolejnej części obrazków jakichs polityczno-społecznych, ale się nijak wziąć nie mogę za to.

    pzdr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: