Rozmowy muzyczne cz. I – Turbo „Dorosłe dzieci”

Nauczyli nas regułek i dat

Eeee tam, sam się nauczyłem, a właściwie nie nauczyłem nic, gupi jestem ciągle.

Nawbijali nam mądrości do łba

I głupot też. Dużo za dużo.

Powtarzali, co nam wolno, co nie

Bardziej chyba czego nie wolno

Przekazali, co jest dobre, co złe

A i tak wybieramy często to co złe.

Odmierzyli jedną miarą nasz dzień

Hm, za gupi jestem, nie rozumiem.

Wyznaczyli czas na pracę i sen

a to jest wkurwiające, moim zdaniem jedno z większych zniewoleń ludzkości, wstawanie rano, praca, chodzenie spać wieczorem, bo inaczej znowu nie wstaniesz itd, nudy i

Nie zostało pominięte już nic
Eee tam, właśnie często najważniejsze rzeczy pominięto i pomija się, a uczy się tych niepotrzebnych.

Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć
Ano nie wiemy i wiedzieć nie będziemy.

Dorosłe dzieci mają żal

Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię…, żal to nie jest fajna rzecz.

Za kiepski przepis na ten świat

Hm, a może to świat jest kiepski, a przepis każdy można zmodyfikować.

Dorosłe dzieci mają żal

Dalej?

Że ktoś im tyle życia skradł

Sam se to życie często kradniemy i marnujemy.

Nauczyli nas, że przyjaźń to fałsz

A to źli ludzie musieli to być, przyjaźń to najprawdopodobniej najlepsza rzecz na świecie.

Okłamali, że na wszystko jest czas

Czasu coraz mniej…

Powtarzali, że nie wierzyć to błąd

Zależy komu albo w co

Przekonali, że spokojny jest dom

Jeden z wielu mitów ludzkości, horrory na tym żerują:)

Odmierzyli każdy uśmiech i grosz

Znowu o tym mierzeniu?

Wyznaczyli niepozorny nasz los

Hm, ładna fraza, ale o co w niej chodzi?

Nie zostało pominięte już nic

Wiele rzeczy pominiętych zostało

Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć

A czy ktoś wie?

Nauczymy się więc sami na złość

O i na pohybel:), ale czy to takie łatwe jest?

Spróbujemy, może uda się to

Może (sceptycznie)

Rozpoczniemy od początku nasz kurs

Hm, rozpoczynanie od początku jest męczące.

Przekonamy się, czy twardy ten mur

Twardy pewnie, jak każdy mur.

Odmierzymy, ile siły jest w nas

Hm, we mnie tak średnio dużo, w nas to nie wiem, kim są „my” trza by zapytać bowiem/

Wyznaczymy sobie miejsce i czas

Czas już jest, miejsce też, wyznaczyć trza se cele albo cuś takiego.

A gdy zmienią się reguły tej gry

Gry zwanej życiem? Chyba sa od zawsze takie same.

Może w końcu odkryjemy, jak żyć

No jak to jak? Normalnie i do przodu.

Inspiracja: kiedyś cykl Sajonary na TXT, ostatnio Dorcia tu

Wszystkiego dobrego na święta Wielkiej Nocy dla zaglądających na ten blog.

Reklamy

Komentarze 22 to “Rozmowy muzyczne cz. I – Turbo „Dorosłe dzieci””

  1. follow Says:

    Celne. Wszystkiego najlepszego. 🙂

    • grześ Says:

      Cześć, witam i sorry wielkie za niezauważenie komentarza.
      Nie wiedzieć czemu idiotyczny łotr press wrzucił twój komentarz do spamu i dopiero teraz to zauważyłem, bo się nie logowałem.
      Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…

    • grześ Says:

      P.S. Zapraszam częściej do komentowania/gadania/czytania.

  2. dorotkacb Says:

    dorka pierwsza!

    Hm, widzisz…
    Ja jakbym akurat o tej przyjaźni posłuchała, to bym tak nie cierpiała. Ale pewnie mnie wtedy na lekcjach nie było…

    Fajnie CI to wyszło

  3. grześ Says:

    I dobrze, że pierwsza:)

    A czy fajnie, nie mam pojęcia.
    A cierpieć nie ma co, cierpienie jest przereklamowane i wcale nie uszlachetnia, no.

  4. Torlin Says:

    Ale sama piosenka jest BEZNADZIEJNA (moim zdaniem).
    Wolę to

  5. grześ Says:

    He, he, ja ja lubię za olbrzymią, aż niemożliwą do zniesienia dawkę patosu:)

  6. grześ Says:

    P.S. A Laskowik i Smoleń gut jak zawsze, a ty nie w Tunezji?

  7. Torlin Says:

    Byłem w Tunezji, ale mi się wróciło. Co za dużo – to niezdrowo. Ale wypocząłem – że HEY! Szykuję się na spotkanie 20 czerwca – mam nadzieję, że tym razem nie nawalę.

  8. grześ Says:

    Raczej 10-11:), bo 11 jestem w Krakowie.
    Znaczy jeszcze drugi raz też, bo zdaję ustny FCE tyż.

  9. Torlin Says:

    Grzesiu!
    Weź się zdecyduj 😀

  10. grześ Says:

    No ja jestem zdecydowany, tyak jak pisałem jestem 11-tego w Krakowie, nie wiem skąd wziąłeś 20-ty.
    A co do drugiego terminu pbytu mojego w Krakowie, to nie ja, ale British Council się musi zdecydować i mnie w maju poinformuje, kiedy tam mam się stawić, by szprechać:) przed komisją.

    pzdr

  11. Torlin Says:

    Nie! Masz rację, to mnie się pomieszało.

  12. Pino Says:

    Oh my God! Czuję się następująco:

    „Lata płyną, ciągle tylko dom i praca,
    Odwiedziny cioci Hani albo wnuków,
    Aż tu nagle moja piękna młodość wraca,
    Bujna młodość, pełna bimbru, dup i huku.”

    A mówiąc prozą: znowu, po pięciu latach od ukończenia średniej, natykam się na zjawisko zwane analizą wiersza 😀 Chętnie się przyłączę, w rozprawkach byłam bezdyskusyjnym mistrzem, na równi z Zuz (miałyśmy taką zabawę, żeby do każdej rozprawki pakować jakieś nawiązanie do Bergmana).

    „Odmierzyli jedną miarą nasz dzień”

    No to się przecież bezpośrednio wiąże z następnym wersem. W szkole siedzisz od ósmej od szesnastej i życie reguluje dzwonek, c’nie?
    Można też dostrzec analogię z motywem występującym w „Siódmej pieczęci”… Aaaa, sorry, stare nawyki…

    „Wyznaczyli niepozorny nasz los”

    Podmiot liryczny czuje się zawiedziony swoim niepozornym losem (może za mało zarabia, może laski na niego nie lecą, może nie zrealizował marzeń, łorewa) i uważa, że to wina poprzednich pokoleń. Poprzednie pokolenia mogły mu wpoić np. zasadę „siedź w kącie, a znajdą cię”, albo wmówić mu, że do niczego się nie nadaje.
    Nawiasem mówiąc, moja prababcia mawiała „siedź w kącie, przysrają cię”. To była mądra kobieta…

    „Odmierzymy, ile siły jest w nas”

    Podmiot postanawia jednak podjąć wyzwanie i zmierzyć się ze światem. Dostrzegam tu wyraźne nawiązanie do mickiewiczowskiej ody do młodości. A kim są „my”? Tego dokładnie nie wiadomo, można jednak domniemywać, że podmiot, czując się zagubiony wewnętrznie, stara się poczuć częścią wyimaginowanego tłumu i głosem całego pokolenia, nie dostrzegając wariantywności ludzkich losów. Zjawisko to ma zapewne jakąś mądrą nazwę, ale ja jej nie znam. Trzeba poczekać na Gretchen.

    ***

    Dzięki Grzesiu, przypomniałam sobie, jak uwielbiam lać wodę i pieprzyć kotka za pomocą młotka. 😀

  13. grześ Says:

    Super, cieszę się, że się cieszysz:)

    A wodę lac trza za dwa dni (nota bene, nie lubię tego zwyczaju, ale ja większości dziwnych zwyczajów nie lubię)

  14. Torlin Says:

    Grzesiu!
    Składam Ci najserdeczniejsze życzenia wszystkiego naj, naj, naj, dalej tak świetnej formy blogowej, cierpliwości w jego prowadzeniu, uśmiechu, sukcesów i zdrowia

  15. owcarek podhalański Says:

    Na mój dusiu! Przecie te „Dorosłe dzieci” uchodziły za jednom z kultowyk piosnek roków osiemdziesiątyk! A tutok… Grzesicek naukowo udowodnił, ze słowa tej piosnki nalezałoby dość gruntownie przeinacyć 😀

  16. Torlin Says:

    Raz na miesiąc może nam Grzesicek da nową notkę. Ale może się i obrazi i nie da. I co my wtedy poczniemy? Może popełnimy seppuku? Są ochotnicy?

  17. grześ Says:

    Torlinie, notka będzie, może dzis wieczorem, o tym,jak grześ był w górach, jak góry sa piękne i jakim grześ jest gupkiem:)
    A później jeszcze jedna, acz to będzie zupdatowana wersja starego tekstu.

    pzdr

  18. grześ Says:

    Owczarku, ano tak, może będę przypominał inne kultowe teksty i je na swój sposób interpretował.

    A w ogóle nie wyczułeś gdzies tam mojej obecności:), bo wprawdzie na Podhalu nie byłem, ale Rabka to już chyba niedaleko ciebie.
    Kojarzysz muzeum pociągów k. Rabki?

    A w ogóle wróciłem z gór bez łoscypka, no ale zawsze można sie usprawiedliwiać, że oryginalne to tylko z Podhala , nie z Beskidu Żywieckiego, gdzie najprawdopodobniej byłem.

    A o tym jak schodziłem z Babiej Góry i jaki to miało efekt napiszę wieczorem.

    A zaraz na matury:), niestety nie jako maturzysta.

  19. owcarek podhalański Says:

    Niestety Rabka za daleko i zapachy stamtela racej do mojej holi nie dochodzom. No chyba ze juz takie sakramencko mocne 😀

  20. grześ Says:

    Albo słaby nos:) ten owczarkowy, no.

    bez obrazy, proszę:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: