Muzyczne portrety cz. IV – Renata Przemyk

Ten czas nadejść musiał, skromnym mym zdaniem, obok Kasi Nosowskiej najważniejsza polska wokalistka ostatnich 20 lat (no dobra, dopisałbym sobie moja ulubioną Anję Autobus (to taka aluzja do mojej mamy, która kiedyś źle słowo „Orthodox” usłyszała), ale Gre wtedy mnie wyszydzi brutalnie)

Nie wiem, czy tak jest, ale takie wrażenie mam, że każdy, kto dobra muzę lubi, to pod wrażeniem głosu i piosenek pani Renaty jest.Śpiewa ona od początku lat 90-tych, nagrywa często płyty, które choć popularne, to jednak jakoś tam na marginesie radiowo-telewizyjnego mejnstrimu są.
Głos ma ona po prostu niesamowity, teksty Saranieckiej są zaś jednocześnie piękne, mądre, kobiece, szczerze, brutalne, prawdziwe, raczej opowiadają o rzeczach niekoniecznie wesołych i skomplikowanych, nie jest to jednak muza dla jakichś „emo”:), to raczej prawdziwe, soczyste, życiowe historie.
Renata Przemyk jest cudowna solo, ale sprawdza się w duetach, potrafi zaśpiewać właściwie wszystko i o wszystkim, ma na swoim koncie hity i piosenki trudne, nawet wzruszającą piosenkę o miłości ma („herbata z cytryną i mniód, no…)
Genialna jest.
Była i prawdopodobnie będzie.
No dobra, to tyle:)
Oczywiście żartowałem, teraz troszkę muzyki, choć od razu uprzedzam, że wybór mógłby być zupełnie inny, a i tak by było świetnie.

Zaczniemy może tak pięknie, że inaczej się nie da:

A teraz trochę mocniej zagramy, mocniej a jednak dalej bardzo delikatnie, aaa, czy a wspominałem coś o delikatności, subtelności i finezji? Nie? No niemożliwe, bo to wszystko tu jest: cudowne i gdzie indziej niespotykane połączenie subtelności i brutalności:

A znają Państwo prywatny manifest grzesia, pewnie stali czytelnicy w liczbie 4 (Gre, Pino, Torlin i Dorcia) znają, swoją drogą to ja muszę chyba jakąś nagrodę, szczególnie dla Torlina wyrychtować za czytanie i komentowanie u mnie już 4 lata:), jest jeszcze kto taki?

Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię

A teraz cofniemy się do samego początku lat 90-tych i do pierwszej płyty Renaty i jej pierwszych hitów:

Renata 20 lat później smakuje jednak równie wybornie:

Ale coś się za delikatnie zrobiło, a przecież głos to ona ma taki, że aż szyby drżą, więc posłuchajmy troszkę ostrzejszych rzeczy:

A teraz proszę zamknąć oczy, światło zgasić, zapalić świece i umierać. Z zachwytu:)

Z martwych jednak wstajemy, bo jeszcze perełek kilka na nas czeka, a teraz jeden z piekniejszych tekstów o miłości jakie są,by napisać tak prosto i zwyczajnie:

Ty wszystkie moje zmysły
I świeże kwiaty nosisz w butonierce
Gdy trzymasz mnie za rękę
To nawet w starej ładnie mi sukience

trza mieć po prostu talent.

Z Renatą Przemyk rozstawać się trudno, więc zanim to nastąpi, posłuchamy jej, acz już w piosenkach, gdzie poza jej głosem będzie słychać inne głosy.

Oczywiście tego zabraknąć nie może, dwa najlepsze kobiece głosy polskiej muzyki rockowej w jednym, 2 w 1, Przemyk&Nosowska:

A teraz zagramy zmysłowo bardzo:

No i jak zakończę?
Pewnie wszyscy wiedzą.
Racja, właśnie tak…

P.S. Cykl będzie kontynuowany,acz pewnie nieregularnie, tak się składa, że zamierzam w nim prezentować głównie moje ulubione wokalistki, nie tylko z Polski.

P.P.S. Niestety nigdy nie byłem na koncercie Renaty Przemyk, jak ktoś był, niech się podzieli wrażeniami:)

Reklamy

Komentarzy 25 to “Muzyczne portrety cz. IV – Renata Przemyk”

  1. grześ Says:

    Jako załącznik Renata w trochę nietypowym duecie:

  2. Pino Says:

    http://w711.wrzuta.pl/audio/4PVD84BTkl2/renata_przemyk_-_schizorenia

    Bez tych trzech piosenek dla mnie się nie liczy. 😀

  3. Torlin Says:

    Grzesiu!
    Piszesz: „Oczywiście tego zabraknąć nie może, dwa najlepsze kobiece głosy polskiej muzyki rockowej w jednym, 2 w 1, Przemyk&Nosowska”. trochę protestuję, bo dla mnie najlepszą wokalistką polskiej muzyki rockowej jest Kora, mimo uwielbienia dla tych dwóch bohaterek.
    A nagroda? Przecież wiesz, na czym mi zależy. Żebym podczas pobytu w Sandomierzu nie był samotny jak pies. I nic więcej.

  4. grześ Says:

    Torlinie, Korę lubię bardzo, ale jakoś największe jej osiągnięcia to wcześniejsze w sumie, a tu myślałem bardziej o ostatnich 20 latach:)

    NO i KOra troszkę (momentami) bardziej piosenkowy, delikatny repertuar ma, a nie taki stricte rockowy.

    Acz szczegółowo tak jej twórczości nie znam.

  5. grześ Says:

    Pino, słucham:)

  6. lawa Says:

    A ja byłam na koncercie Renaty Przemyk,data nieco w widełkach rozciągnięta,ale około 1995-1997.Było to w Gdańsku w klubie studenckim TROPS.W cenie biletu na koncert były również przymusowe papierosy Gauloises,częstowali w ilościach dowolnych,ja niepaląca,dusiłam się dymem,ale koncertu wysłuchałam oczywiście do końca.Wtedy Renata Przemyk była już uznaną wokalistką i przeboje Tańczę na stole i Babę zesłał…,śpiewali wszyscy.Renata Przemyk ma głos brzmiący z lekka po męsku i tak wtedy też się zachowywała,jak męski członek zespołu.Wtedy nie było jeszcze tubki i słuchałam Jej piosenek z niedźwiedziej 3 i kaset,po koncercie do każdej piosenki włączała się mimowolnie wizualizacja z koncertu.
    Tamte czasy muzycznie kojarzę też z Edytą Bartosiewicz.Trochę inna liryka.
    Dziękuję za przypomnienie muzyki z kilkunastu lat do tyłu.

  7. grześ Says:

    Lawo, a witam serdecznie. Dołączyłaś do jakże elitarnego grona moich 4 czytelników:)

    I to jeszcze z opisem koncertu, no super, nawet papierosy nie przeszkadzają, jak się Renaty słucha.
    A o Edycie Bartosiewicz tekst już był, a nawet zapoczątkowała ona ten na razie i skromny cykl:

    https://tecumseh27.wordpress.com/2010/05/01/muzyczne-portrety-edyta-bartosiewicz/

    Przy okazji omówiliśmy z Gre i z Torlinem dogłębnie i rzetelnie historię polskiej muzyki rozrywkowej ostatnich 30 lat:), więc zajrzeć warto.

    Pozdrówka i obiecuje w niedługim (no dobra, może nie tak niedługim) czasie kolejne cudowne wokalistki.

  8. grześ Says:

    P.S. A w ogóle początek lat 90-tych i lata 90-te to całkiem dobry czas w muzyce polskiej, niestety tak od 1997 zaczęło się w tzw. mejnstrimie muzycznym psuć, najpierw te wszystkie takie tanga Budki Suflera, później Ich Troje, później różne Feele itd, jeszcze różne pophiphopy…

    A przecież na początku lat 90-tych czy w połowie na popularnych radiowych listach mieliśmy Edytę Bartosiewicz, Heya, Kasię KOwalską (nie lubię, ale doceniam), Varius Manx z Lipnicką, O.N.A itd
    Albo z innej pólki jak się posłucha np. takich hitów sprzed lat, to ciągle brzmi to dobrze, teraz takich piosenek się (raczej) nie tworzy:

  9. grześ Says:

    Albo kolejny, acz już z końcówki lat 90tych rozynek:)

  10. grześ Says:

    Acz żeby nie było tak słodko, że wtedy to, panie, cudowna muzyka, lasy czyste a kobiety piekne były itd, to jednak trza wspomnieć, że gnioty typu piosenki Norbiego czy K.A.S.Y. też się zdarzały notorycznie.

  11. lawa Says:

    To obecność u Gretchen spowodowała dotarcie do Ciebie,dziękuję za gotowego linka do Twojego textu z maja 2010 o Edycie Bartosiewicz,znowu wykopki archeologiczne z okresu szczęśliwego.
    Dla mnie Renata Przemyk jest bardzo koncertowa,taka do słuchania przez wiele osób jednocześnie,a Edytę Bartosiewicz wolę słuchać sama,góra z nim.W tekstach piosenek Edyty jesteśmy tymi wewnętrznymi nami.

  12. L7 Says:

    Byłam niedawno na koncercie akustycznym Renaty.Bałam się,że może byc nudno, ale Renata nie zawiodła.Było niezwykle klimatycznie.Nie nudziłam się ani sekundy.Pełna sala ludzi.To jednak jest fenomen na naszym rynku muzycznym.

  13. Torlin Says:

    Ja sobie zdaję sprawę, że Kora to nie są dzisiejsze lata, ale ja wiem, czy ona jest bardziej „piosenkowa”? Chyba nigdy nie była. Miała dziesiątki przebojów z nerwem rockandrollowym, mnóstwo uwielbiam, ale są dwie, które lubię ponad wszystko

  14. Torlin Says:

    Drugą moją ulubienicą jest też z nerwem zaśpiewany utwór

    Ja zdaję sobie sprawę, że jest to starsza Pani, ale dla mnie zawsze była (i będzie) synonimem ożywczego powietrza muzycznego tamtych lat, ona była (i wielu innych również) lufcikiem na świat swobody (ale mi się to wzniośle powiedziało).

    • grześ Says:

      „to tylko tango” uwielbiam, uwielbiam jeszcze jej głos w „Buenos Aires”.
      Ciekawie śpiewała też z Pudelsami (dziwne to było)
      I jeszcze kilka utworów jest super, ale globalnie się nie znam po prostu.

  15. Torlin Says:

    A druga bardziej rockandrollowa niż Przemyk (którą – powtarzam – uwielbiam, więc nie rzucajcie mi się do gardła w jej obronie) jest dawna Kozidrak. Ja ten utwór już dawałem w naszej dyskusji o Bartosiewicz, ale Ci go Grzesiu zabrali z blogu i zakazali wyświetlać i nadawać, to pozwolę sobie go dać jeszcze raz.

    Posłuchajcie tekstu – wspaniały.

  16. wnuq Says:

    Ja od jakiegoś czasu noszę przy sobie „Profan”. Bardzo cygański to utwór. Zasługa głównie autorki tekstu. 12wersów + refren a taka jakaś w tym siła dziwna.

    Takie pytanie mam jeszcze.
    Nosowska i Przemyk muzycznie są dość różne. Nie można by było zamienić ich miejscami. Na czym polega podobieństwo tych pań, że tak często lądują w jednej szufladce ? Mam wrażenie, że jest jakaś cecha, która je łączy, która bardzo mi się podoba, ale nie potrafię jej nazwać.

  17. Torlin Says:

    Nerw rockowy?

  18. dorotkacb Says:

    Starawa już jestem, więc byłam na koncercie jeszcze z YaHonzą. Potem jeszcze dwa razy w XXI wieku już. Pomimo upływu lat ta kobieta ma charyzmę niewyczerpalną. Nikt jej nie równy, moim zdaniem.
    Jej piosenki są w największej symbiozie z moim stanem duszy.

    Gdy trzymasz mnie za rękę
    To nawet w starej ładnie mi sukience – to śpiewałam na randkach z hasbendem i dlatego za niego wyszłam. Nadal się tak czuję:)

    I wiele innychcytacików ważniejszych lub mniej…
    WSPANIAŁA

    Grześ,
    Przestań sam do siebie gadać, co?

  19. dorotkacb Says:

    PS: polecam

    http://www.renataprzemyk.art.pl/wywiady_131204_gala.php

  20. Deluzja Says:

    Kocham Renatę Przemyk. A piosenka „nic nie pachnie” no kocham, kocham!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: