Obrazki (cz. II)

W listopadzie pojawiły się obrazki (nie)patriotyczne, teraz sobie chciałbym sporządzić kolaż z obrazków grudniowych.
Dla nowych a licznych moich fanów i czytelników (eh, gorzka ironio:)) informacja: cykl „Obrazki” rozpoczął się jak (prawie) wszystko, co dobre i kreatywne w mym blogowaniu na TXT, tam były to obrazki wrześniowe głównie, później była obrazków edycja trzecia. tematyka to głównie historia zmieszana z polityką, blogosfera, grześ contra cały świat:), grześ i jego przemyślenia bezwartościowe oraz zagubienia.

1. Co roku w grudniu powraca ten temat: stan wojenny, Jaruzelski, Solidarność, PRL. Każdy musi się na ten temat wypowiedzieć, każdy musi coś zadeklarować. Ja deklarować nie chcę nic. Myśle sobie, co bym wtedy ja robił. Pojęcia nie mam, pewnie z powodu swego indywidualizmu, autyzmu i izolacjonizmu nic złego, ale pewnie i z tych samych powodów niewiele dobrego. Nie mam pojęcia.

2. Manifestacje pod willą Jaruzelskiego,. jakoś mnie to nie przekonuje, wydaje się takie czy ja wiem? nieskuteczne/niepotrzebne/kontrpoduktywne. Znaczy nie chodzi mi o spokój generała, bo co mnie on, myślę sobie, że nic z tych manifestacji nie wynika. Acz z drugiej strony jak się czyta takie historie, to człowieka ogarniają jednocześnie wkurwienie, gniew, bezradność. Zostaje tylko słówko masakra, bo co tu gadać.

3. Blogosfera polska to jest matriks jakiś, sobie myślę. Codziennie człek spotyka w tzw. blogosferze politycznej setki frustratów, megalomanów, grafomanów, misjonarzy, nawiedzeńców, chamów, niegroźnych idiotów, groźnych ignorantów. Spotyka też się wartościowe osoby i rzeczy, ale rzadziej. Gdzieś to wyczytałem dawno temu, że ojciec Osieckiej zabraniał jej czytać gazety, bo to odmóżdża, ciekawe co by powiedział dziś, gdyby dożył epoki blogowej. Lem też zasłynął twierdzeniem, że dopóki nie poznał internetu, nie wiedział, że jest tyle głupoty/głupków na świecie.
Dopada mnie coraz częściej zniechęcenie i czytać nawet ulubionych blogerów mi się nie chce. A 3 półki książek czekają, w tym jedna niemiecka półka:) I pewnie jak znam siebie i życie, czekać będą.
Nawet kryminał czytam jakiś od tygodnia, a dziś zawiesiłem się na „Polityce” i „Newsweeku”, znaczy jedynie czytałem z każdego artykułu po kilka zdań.
Podobno mózg ludzki po dłuższym kontakcie z netem zmienia się tak, że później trudno przyswoić sobie teksty dłuższe książkowe i gazetowe.Chyba to mam.
A internet młodych empatii pozbawia, kurwa, doszedłem ja do wniosku, że ja empatii mam za dużo, nadwrażliwy, znaczy się, jestem. Korepetycji z interpunkcji polskiej potrzebuję. Xiężna by się przydała, a najlepiej jakaś księżniczka:) „Narnii” kolejna część w kinach będzie niedługo, że tak zgrabnie różne baśniowe motywy połączę.

4. A ci blogerzy różni se Blog Forum Gdańsk urządzili, co to w ogóle ma być? Wyśmiewają się ludzie po kątach z tego forum całego, mnie się nie chce.

5. Święta nadchodzą, wolnego nie mogę się doczekać, acz same święta cieszą mnie umiarkowanie w sumie, Sylwester jeszcze mniej, może go po prostu prześpię i będzie.

6.Wątek gubię, a raczej już go zgubiłem. Poszedł se znaczy. Można by to ująć brutalniej, poszedł się jebać. Ale czy to ma jakieś znaczenie? Słyszeli państwo o czekoladowych papierosach smakowych, podobno dobre, dziś się dowiedziałem. A djaruma z Pino dalej nie zapaliłem. Wątek zgubiłem, sensu nie zgubiłem, bo nigdy go nie było.Bilans za to se sporządzam w głowie, a raczej bilanse różne. Chyba nie muszę mówić jaki ich wynik? pewnie powiem, ale nie dziś. Powiem za to o wniosku swym pewnym (eh, widać, że kurwa, ten gupi autor dawno nie smęcił). Wniosek jest taki, żem stwierdził, że jedyne co chciałbym robic kiedykolwiek i teraz też to albo pracować na uczelni albo tłumaczyć. Tak się składa, że pierwszą sprawę zjebałem, bo doktorat porzuciłem, a do drugiego jestem za cienki.W totka by się przydało wygrać, ale trzeba by zacząć grać w sumie:)

7. Siedem, siedem nie będzie. Wrócę tu za dwa dni, znaczy koło piątku wieczorem.
Ale zanim pójdę/odejdę, wrzucę może co?

Tak w klimatach grudniowych:

Reklamy

Komentarzy 21 to “Obrazki (cz. II)”

  1. Mida Says:

    czeka na Ciebie świeży mejl w skrzynce, a tekst przeczytam jutro i nie tylko ten, bo widzę że wkleiłeś Anie Dąbrowską, a to mój ostatni numer dwa jest 🙂
    (numer jeden to młodzi geniusze z mam talentów)
    pozdrawiam :)))

  2. Torlin Says:

    Wywinąłeś się jednak od odpowiedzi. Obiecujesz, że posłuchasz, dasz opinię, siedzę przy komputerze i czekam.
    Albo na stwierdzenie, że ona się do niczego nie nadaje i masz rację, że tylko te dwie, albo zmień swoje zdanie.
    Grzesiu
    Tak nie można.

  3. Vril Says:

    to jest w sumie urocze, że po świecie chodzą ludzie tak nierozgarnięci jak ty. Szkoda, że macie prawa wyborcze, bo za wasze nierozgarnięcie muszą płacić też inni, ci rozgarnięci.

    • grześ Says:

      Vrilu mój szanowny, ja naprawdę śmiesznych naiwniaków lubię, ale żeby być tak naiwnym, żeby myśleć, że ja nie wiem, że jestem nierozgarnięty i dopiero ty mnie musisz uświadamiać?

      No bez przesady:)
      A za swoje nierozgarnięcie płacę sam:)

      A twój komentarz średnio taki uroczy, ale staraj się dalej, może się uda

  4. Pino Says:

    Vril za to rozgarnięty jest jak kupa liści…

    Ostatnio kursuję północ południe, teraz jestem w Krakowie, jutro jadę do Warszawy, także w sumie można mnie zastać tu lub tam 😉

  5. owcarek podhalański Says:

    Grzesicku – przeprasom, ze zupełnie od merituma odbiegom – ale na TVP2 była właśnie jakosi wielko gala na ceść radiowej Trójki. Tak wielko, ze sam pon Sting przyjechoł i zaśpiewoł. Widziołeś 😀

    • grześ Says:

      Owczarku, niestety wczoraj miałem zupełnie inne zajęcia wieczorem, dopóki zaś byłem w obrębie telewizora o zapomniałem o koncercie Trójkowym, znaczy, że transmitownay jest.

      Więc nie oglądałem, ale wieczór mimo to był udany:)

  6. grześ Says:

    @All

    Odpowiem już za jakiś czas, bo właśnie wróciłem z pracy, zmarzłem po drodze niemiłosiernie i muszę się napić cuś i zjeść:

  7. oszust1 Says:

    Noo, Grześ w dobrej formie. Mam dzisiaj doła, zajrzałem i nie zawiodłem się. I takiego Grzesia lubimy.

    A za orkę na ugorze psychiatryka masz u mnie +10. Choć w efekty nie wierzę.

    Trzymaj się ciepło!

    • grześ Says:

      Oszuście, o widzisz, a ja dziś cały dzien myślę, że blogowo już nawet nie tyle się wypaliłem (bo od zawsze byłem wypalony:))) ,ale że zwyczajnie mi się nie chce i nie umiem.

      I ten tekst też nie jest jednak na miarę dawnych.

  8. Pino Says:

    Oglądałam dzisiaj Wojewódzkiego w roli Allena. Jakoś tak mi się skojarzyło 🙂

  9. grześ Says:

    Torlinie, posłuchałem, blues ładny, głos mi się spodobał też, znaczy zaśpiewała z pazurem i klimatem.

    A czy równie ciekawe płyty nagra jak tamte panie, to nie wiem.

  10. grześ Says:

    P.S. A Psychiatryk?

    Jest psychiatryk, jest zabawa:)

    Acz z drugiej strony, to szkoda na nich czasu.

  11. Obrazki cz III (a właściwie V czy VI) « grześ Says:

    […] Obrazki cz. II […]

  12. mozilla firefox Says:

    It is great to see this place is finally getting the attention that it really
    deserves Keep up the great work.

  13. Distilled Water Says:

    The next step is the 2-3 tablespoons of the decalcifying vinegar
    in the boiling chamber. There is an old saying that goes,”Listen to your body. As reflected acid with body, it is important that the system remains stable.

  14. Bobbie Says:

    I would like to thank you for the efforts you’ve put in writing this website. I am hoping to check out the same high-grade blog posts by you in the future as well. In fact, your creative writing abilities has encouraged me to get my very own website now 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: