Grześ wybiera Cywilizację Życia

Miałem nic nie pisać, bo upały sakramenckie, nic się człowiekowi nie chce, umysł pracuje jeszcze gorzej niż zwykle (co wydaje się przecież prawie niemożliwe, ale tak jest), ale temat, który rozgrzewa ostatnio wielu blogerów i blagierów też troszkę mnie zmotywował do napisania.

Czytałem różnych nawiedzeńców, co z trwogą i drżeniem pedalstwa się boją, EuroPride jako koniec cywilizacji zachodniej widzą, zboczeńców wszędzie widzą (chyba że to nasz prywatny zboczeniec)

I przypadkiem obaczyłem fragment w TVN-ie, gdzie przedstawiciele tzw. Cywilizacji Życia zapluwali się nienawiścią, gadali z pianą na ustach o Bogu, Ojczyźnie, Honorze, krzyczeli jakieś komunały z wściekłością w oczach, starsi ludzie, w otoczeniu kiboli wszechpolaków czy innych NOP-owców, napakowanych sterydami, agresją i nienawiścią.

Później popatrzyłem na zdjęcia i znowu zobaczyłem, że ci wszyscy przedstawiciele cywilizacji życia nie mają nic.Poza agresja, nienawiścią, frustracją, fanatyzmem, niechęcią do innych czy do Innego w ogóle.

A pedalskie parady?

Śmierci tu nie dostrzegłem, dostrzegłem różne rzeczy, czasem głupawe, czasem zabawne, czasem pewnie niesmaczne, czasem prymitywne.
Taka ludzka zwyczajnie ta parda mi się wydała.

Można się nie zgadzać z postulatami homoseksualistów, ale skąd ta niechęć, nienawiść, pogarda, strach, poczucie wyższości światłych przedstawicieli cywilizacji życia.

Szczerze mówiąc, bardziej chciałbym świata, fgdzie ludzie sobie paradują, gdzie są może i głupi, rozwiąźli, zdemoralizowani, niż świata jedynych wartości, niż świata, którego twarzą jest morda jakiegoś kibola z NOP. I jego muskuły.

To ja już wolę w mieście i w kraju takie widoczki niż takie np.

Znaczy, krótko wolę świat kolorowy, otwarty, żywy, różnorodny niż świat zamknięty, świat przemocy, świat fanatyzmu.

Wolę świat tęczowy niż świat brunatny.
Bo cywilizacją śmierci są rasizm, nienawiść, przemoc, agresja, antysemityzm, pogarda.
Nie erotyka, nie homoseksualizm, nie życie w pojedynkę, we dwójkę czy w trójkę, nie dowolna orientacja, nie seks czy jego brak.

Tak sobie myślę, jadę do Dojczlandu za tydzień, mam wrażenie, że bezpieczniej czułbym się znacznie na pedalskiej paradzie niż na manifestacji NPD.

I to samo w Polsce,nie słyszałem, by pedały pobiły kogoś, za długie włosy, ciemną karnację, irokeza na głowie itd, kibolom z NOP; MW czy innego ONR takie wybryki się zdarzają i zdarzały.

Wybieram więc cywilizację życia, a nawiedzonym frustratom zostawiam cywilizację śmierci.

Reklamy

Komentarze 53 to “Grześ wybiera Cywilizację Życia”

  1. owcarek podhalański Says:

    skąd ta niechęć, nienawiść, pogarda, strach, poczucie wyższości światłych przedstawicieli cywilizacji życia

    Cóz, Grzesicku, to juz nas zacny Krasicki pisoł o dewotce, ftórej słuzebnica przewiniła. Od tego wydarzenia minęło ponad 200 roków – a ta dewotka ciągle jesce zyje krucafuks! Pakt z diaskiem jakisi zawarła cy jak? 😀

  2. jotesz Says:

    Gej-zery i u ciebie się znalazły. Tak mi słowotwórczo wyszło, że to ci, co gejów za zero mają, a sami jak dwa zera. Pokrętne to i na siłę, ale za to moje. Ogólnie padlece i pece przez tz…

    Zapraszam do odwiedzin u mnie bez pośrednictwa Psychiatryka24…

    Pozdrowienia i powodzenia

    ps. A w Dojczlandzie byłem akurat 10 kwietnia i wieczorem tegoż dnia smutnego weseliłem się na weselisku polsko-niemieckim. I tak bywa…

  3. lagriffe Says:

    Kazdy kij ma dwa konce.
    Czy mlody aktor, rezyser, autor ma dzis szanse na kariere w teatrze w Warszawie czy Nowym Jorku jesli nie bedzie z „branzy”? No raczej nie.
    Geje sa grupa bardzo silnie wspierajaca sie. Podobnie jak niektore nacje emigracyjne. Tworza sie przez to hermetyczne grupy zawodowe… Nie ma co w szczegoly wchodzic.
    Z gejami jest troche tak jak z Zydami. Mnostwo trabia o wlasnym uciemiezeniu, ale cichcem opanowuja rozne branze. I nikt w obu przypadkach nie ma prawa powiedziec slowa krtyki, bo albo jest antysemita albo ksenofobem jakims. . Cisnienie w niektorych zawodach jest takie, ze wiele osob przechodzi do „branzy”, choc w innej sytuacji by tego nie zrobily. No dobra, ale moze to cisnienie wlasnie sprawia, ze ujawniaja sie predylekcje, ktore w tradycyjnym spoleczenstwie byly wstydliwie skrywane. Ciekawe jaki jest prawdziwy procent homoeskusalistow.

    Żyjemy tak jak sugerujecie, w ciemnogrodzie. W sumie chyba powinnismy dziekowac Stalinowi za zabranie nam Ukrainy. Wyobrazacie sobie jakabysmy mieli wojenke i konflikty, gdzybysmy nie byli jednowyznaniowi, jezykowi, rasowi?

    Branza powinna wziac na wstrzymanie i powstrzymac sie od postulatow adopcyjnych. Cala reszta sluszna i sprawiedliwa.

  4. Torlin Says:

    Lagriffe ma dużo racji.
    Ja mam ambiwalentny stosunek do tych marszów. Z jednej strony nic nie mam przeciw, żeby sobie ludzie demonstrowali na dowolny temat, i nie mam nic przeciwko temu, aby ludzie we własnych domach robili sobie to, co robią. Jestem za tym, aby mogli zalegalizować swoje związki, gdyż od początku życia uważam, że nikt nie prawa im niczego narzucać.
    Ale co ja zrobię, że jak pomyślę, co oni robią ze sobą, to mnie się robi niedobrze.

  5. lagriffe Says:

    Macie tu dla olekcenia tematu, bo co!@

  6. lagriffe Says:

    i dla odswieRZenia atmosferki

    rownie sugeruje zobaczyc Christophera Walkena

  7. Banan Says:

    Ojej, biedny Grześ, nad prześladowanymi nieszczęsnymi uczestnikami parady… Żeby nie było żem selektywny, przeczytaj sobie ten wywiad:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8131652,Geje__ktorzy_nie_ida_na_EuroPride___Parada_nas_odrzuca_.html

    a potem się zastanów, czy EuroPride to rzeczywiście taki świetny pomysł. Mnie to osobiście wisi, uważam po prostu że nikomu to tak nie szkodzi jak samym gejom. Ale jak chcą – proszę bardzo. Tylko żeby potem nie było skomlenia.

    K

    ps. rozmowę Legierskiego z Terlikowskim widziałeś w TVN?

  8. Futrzak Says:

    Wiesz, że ja do parad nie mam nic. Specjalistów od „rodzinnych wartości” de domo FC Legia, którzy lansują „Życie” przy pomocy kamieni mam za głupców. I nawet myśl o realiach intymnych zbliżeń 2 panów mnie specjalnie nie razi – nie mówiąc o 2 paniach :)))

    Jednakowoż… Spójrz na wywiad linkowany przez Banana.

    Mam wrażenie, że b. potrzebna debata o prawach homoseksualistów zaczyna się od końca. Od medialnej otoczki i konfliktu a nie dyskusji. A przecież problemy są, np. dziedziczenie. I to da się załatwić [nb. śp. RPO miał ciekawy projekt ustawy tego dotyczący]. Problem w tym, że słuchając aktywistów gejowskich, czy pryszczatych laseczek-„specjalistek od działań w przestrzeni społecznej” widzę ludzi idących na wojnę kulturową a nie osoby załatwiające konkrety. Ludzi podjaranych walką z ciemnogrodem, który stoi na drodze do szczęścia, autostrad, kolorowych szpitali, letnich festiwali, hamburgerów za darmo, dobrych ciuchów, pokoju, miłości i powszechnej higieny pod egidą dotacji z UE. I mohery to czują przez sweterki w romby i kufajki. Czują, że ktoś chce im zabrać ich Polskę, i mają do tego prawo, bo też są podatnikami, też chcą się czuć u siebie.

    Wydaje mi się, że parada jest tylko sposobem na rozreklamowanie paru działaczy, zgarnięcie kaski od jakiegoś euro-funduszu i zrobienie szumu przez naszą ulubioną gazetę codzienną – żeby znowu można było pokazać dobrą Polskę A i zły „ten kraj” B. Zdjęcia, które pokazujesz – tłumaczą się same, ale… weź pod uwagę źródło 🙂

    Czytałem w piątkowej Rzepie dwugłos na ten temat. Wiadomo, że kością niezgody pomiędzy hetero i homo [upraszczając] jest kwestia adopcji. Pan występujący jako adwokat środowisk gejowskich nie był w stanie obaw homo rozwiać. Mętnie tylko mówił „przecież wiadomo”, „standardy europejskie”, bla-bla-bla.

    Ja w tym konflikcie [?] nie stoję po żadnej ze stron. Kibole skrzykujący się po forach na „parady” i dziecioroby z tygodników katolickich, co życia realnego nie znają to nie moja bajka. Tak samo jak młodziaki co to chcą robić rewolucję i ich podstarzali mentorzy wychowani na marcu 68 [paryskim nie warszawskim!].

    pzdr

    • Banan Says:

      Bardzo celne spostrzeżenia, dodałbym jeszcze od siebie – a’propos czujących przez sweterki moherów – że jest taka ciekawa rozbieżność w mendialnych relacjach. Jak chodzi o paradę, to przecież konieczne jest chronienie praw mniejszości i tyrania hetero musi się skończyć – ale jak rozmowa schodzi np. na krzyż pod pałacem, no to przecież nie możemy dopuscić, żeby hałaśliwa mniejszość narzucała swoje zdanie większości.

      Jakaś schizofrenia.

  9. grześ Says:

    @all

    na razie tylko linków z ‚innej” strony:

    http://mrw.blox.pl/2010/07/Paradnie.html#ListaKomentarzy

    (polecam link w notce, zacytowany komentarz) ale i całą dyskusję.

    http://wo.blox.pl/2010/07/Mama-i-tata-na-Europride.html#ListaKomentarzy

    A i ciekawy też komentarz „suburbian housewife”

    suburban.housewife
    2010/07/18 18:06:08
    byłam wczoraj na tej paradzie i muszę przyznać, że nawet nie spodziewałam się, jak beznadziejni są jej przeciwnicy, którzy postanowili zaszczycić ją swoją obecnością ani jak drastycznie różnią się rzeczywistości paradowa i pozaparadowa

    chociaż nie widziałam tych większych antydemonstracji, to już wśród tych ludzi stojących wzdłuż trasy parady z tabliczkami „stop homo” widziałam tak zacięte i chore twarze, że aż strach ( np )

    druga sprawa to zwykły komfort człowieka na ulicy – nie całujących się 80 letnich gejów, nie trzymających się za rękę dwóch kobiet z wózkiem, tylko niespełna 30 letniej heteryczki, która z powodu wściekłego upału założyła na siebie mniej ubrań – na paradzie nikt się na mnie nie gapił, czułam się swobodnie i tyle
    wystarczyło, żebym odeszła od parady pół przecznicy, żebym została upokorzona przez jakiegoś typa, który próbował mi wsadzić rękę w dekolt z radosnym okrzykiem „pokaż cycek” – natychmiast pożałowałam, że ośmieliłam się wyjść na ulicę w sukience, bez chłopaka

    i kto tu jest zboczeńcem i zwyrodnialcem i narusza cudzą swobodę?

    Więcej i odpowiedzi wszystkim późnym wieczorkiem 🙂

    • Futrzak Says:

      Nawet pierdykłem notkie z tego komenta na Przychodni24 🙂

      pzdr

      • grześ Says:

        I bałdzo dobrze, blog Grzesiowy wylęgarnią dobrych tekstów:)

        Odniosem się już tu, bo na Salun dyskusji mi się przenosić nie chce, a tu ciekawych kilka głosów poza twoim komentem jeszczez jest.

  10. grześ Says:

    Jeszcze jeden z cytat z długaśnej i momentami średniej dyskusji u Orlińskiego:

    „Wracając z parady naszła mnie refleksja, że są to bardzo, bardzo smutni ludzie. Przed nimi przechodzi kilka tysięcy wesołych, roztańczonych ludzi, a oni stoją bez ruchu, z zaciętymi minami i transparentami „Homo stop”. Smutne.”

  11. galopujący major Says:

    Hłe, hłe najlepsze jest, że wszyscy ci, którzy, rzecz jasna, nie mają nic przeciwko gejom, byleby w domu byli, nagle otworzyli oczy i czytają, że są geje, którzy nie lubią Biedronia i jego akcji. No nie może być, to geje to nie jest taka jedna masa, w przeciwieństwie do heteryków. Jak to? To są geje konserwatyści, a może nawet i geje skinheadzi? Ojoj ratunku, ratunku straw man się pali!!!

    Rzecz jasna wynurzenia Futrzaka o gejach zawodowych to retoryka tak wyświechtana, że pewnie jej używali w starożytności do każdego, kto śmiał działać społecznie. Taka już niektórych natura, że jak widzą działacza, to od razu złodzieja i wyzyskiwacza (standard u ekologów). No ale na to rady nie ma. Tylko czemu niektórzy naprawdę uważają, że to jakiś odkrywczy argument? Litości, naprawdę radzę więcej dystansu do własnego intelektu;)

  12. grześ Says:

    zgodnie z poetyką wpisu zacznijmy od tyłu:)

    @GM

    no fakt, odkrywanie oczywistości bywa zabawne, cz z drugiej strony tu może tez być wina „aktywistów” gejowskich, którzy jednak raczek z SLD i tymi okolicami współpracują.

    Geje zawodowi?

    pewnie sa, ale jakby ich istnienie, nie zmienia nic w treści ni przesłaniu mej w sumie raczej emo niz ratio notki:)

  13. grześ Says:

    Owczarku,

    dewotki som wieczne, jak i tzw. natura ludzka:)

    Acz mam wrażenie, że w tej sprawie niekoniecznie linia podziałów idzie wzdłuż linii dewoci-antyklerykałowie.

  14. grześ Says:

    Joteszu, ja za to 10 lipca byłem na weselu polsko-duńskim, ale w Polsce naszej kochanej.

    Co do gejzerów, to najbardziej wkurwiające sa gejzery głupoty:), nieważne czy u homo czy u heteryków.

    A nawet nie tyle głupoty, co fanatyzmu.

    P.S. Zaglądać będę na blog, zresztą czasem zaglądałem.

    pzdr

  15. grześ Says:

    Lagriffe, pewnie masz rację, że tzw. środowisko gejowskie może być w dużej mierze środowiskiem hermetycznym, sekciarskim czy nawet i fanatycznym, niechętnym innym.

    Ale jakby społeczeństwo, a na pewno „prawaki” przeciez tego chcą.

    Trochę zaklęty krag się tworzy.

    Cuś jak wojna Peło-PiS, każdemu pasuje

    ACZ w sumie, ja na branzy się nie znam, w niszy, a nawet w krypcie siedzę:)

    pzdr

  16. grześ Says:

    Torlinie,

    „Ale co ja zrobię, że jak pomyślę, co oni robią ze sobą, to mnie się robi niedobrze.”

    NO ale to dobrze:)

    Kżdy ma prawo do swoich odczuć i emocji, nie widzę powodu, by nagle wpadać w jakąś polit-poprawną miłość do gejów, tyle że te odczucia wielu ludzi nic nie zmieniają ani w prawie do paradowania ani w postulatach.

    No i ten argument jest odwracalny, dl akogoś innego czymś niesmacznym może być np. zwizek 20-latki z 50-ltkiem czy odwrotnie czy cokolwiek innego, nie znaczy to, że trza się bez powodu tych ludzi czepiać, pogrdzać czy cuś.

    Luzik i dystans to jest to:)

  17. grześ Says:

    Bananie, rozmowy nie widziałem, wywiad przeczytałem.

    Eeee tam, od razu użalam, wczuwam siem empatycznie:)

    EuroPride?

    A czy karnawał w Rio to taki świetny pomysł?

    A Przystanek Woodstock?

    A bitwa pomidorami w Hiszpanii?

    itd

    Ludzie różne pomysły maj na spędznie czasu, jakoś bardziej rozumiem paradowanie (nawet i w głupi i niesmaczny sposób czy tam obsceniczny) od wykrzykiwania nienawistnych haseł.

    No ale mnie zawsze dziwiła obsesja ‚stróży moralności” (to nie do ciebie) na punkcie seksu, przy jednoczesnej akceptacji przemocy.

    Inaczej: problemem dla mnie może być np. niesłuszna czy na podstawie kłamliwych przesłanek interwencja w Irakju, nie jakakolwiek prada (gejów, Zielonych, katolików, ekologów, obrońców zwierząt, rolników, onanistów, długowłosych, górników itede, itepe)

  18. grześ Says:

    Futrzaku:

    „Mam wrażenie, że b. potrzebna debata o prawach homoseksualistów zaczyna się od końca. Od medialnej otoczki i konfliktu a nie dyskusji.”

    A to nie jak każdą sprawę w Polsce naszej pieknej?

    „A przecież problemy są, np. dziedziczenie. I to da się załatwić [nb. śp. RPO miał ciekawy projekt ustawy tego dotyczący].”

    A nie łatwiej jedną ustawę o związkach partnerskich i jeden papierek człek podpisuje i niżby miał załatwiać se sprawy oddzielnie co do testamentu, szpital, sądu (np. możliwość niezeznawania w sprawie partnera)

    Prawica podobno przeciw zbędnej biurokracji jest, a tu każe gejom łazić i podpisywać różnych świstków pełno i kżdą sprawę oddzielnie załatwiać.

    Zresztą, luknij tu: (wiem, przekonuje przekonanych, ale dobry tekst to był bardzo:

    http://amoresperros.salon24.pl/111959,gej-na-prawicy-czyli-o-sztuce-kompromisu

  19. grześ Says:

    Futrzak,

    c.d.

    „Problem w tym, że słuchając aktywistów gejowskich, czy pryszczatych laseczek-”specjalistek od działań w przestrzeni społecznej” widzę ludzi idących na wojnę kulturową a nie osoby załatwiające konkrety.”

    Hm, a czy od zawsze nie toczy się jakś wojna kulturowa?

    I czy jej nie toczą obie strony, często nie zważjąc zupełnie na ofiry, na empatię na drugiego człowieka, na jego uczucia, godność itd

    Poczytaj Nicponia:)

    „Ludzi podjaranych walką z ciemnogrodem, który stoi na drodze do szczęścia, autostrad, kolorowych szpitali, letnich festiwali, hamburgerów za darmo, dobrych ciuchów, pokoju, miłości i powszechnej higieny pod egidą dotacji z UE. I mohery to czują przez sweterki w romby i kufajki. Czują, że ktoś chce im zabrać ich Polskę, i mają do tego prawo, bo też są podatnikami, też chcą się czuć u siebie.”

    Hm, uczucie, że ktoś chce zabrać Polskę, jestem sobie w stanie wyobrazić, mialem podobne stany, jak PiS zawłaszczyć chciał dla siebie patriotyzm:) albo stado blogerów z marylka PP na czele:)

    A poważniej?

    Mam wrażenie, że ten „ciemnogród” jest tu równie często stroną atakującą…

  20. grześ Says:

    Futrzak, c.d.

    „Wydaje mi się, że parada jest tylko sposobem na rozreklamowanie paru działaczy, zgarnięcie kaski od jakiegoś euro-funduszu i zrobienie szumu przez naszą ulubioną gazetę codzienną – żeby znowu można było pokazać dobrą Polskę A i zły „ten kraj” B. ”

    A tu niestety możesz mieć trochę racji, na pewno Biedronie chcą się wylansować, ale z drugiej strony kto się nie lansuje:)?

    „Zdjęcia, które pokazujesz – tłumaczą się same, ale… weź pod uwagę źródło :)”

    Miałem zastrzeżenie małe zrobić, ale wrzeszczących z własnej woli w TVN-ie „miłych, starszych ludzi:” też widziałem, mam wrażenie, że to nioe była manipulcja, a autentyczna wściekłóść&fanatyzm.

    Choć w sumie wariatów nie brakuje pewnie i wśród gejów.

  21. Futrzak Says:

    Oczywiście, że to może działać w obie strony.
    Nie idealizuję „moheru”

    pzdr

  22. Torlin Says:

    „związek 20-latki z 50-latkiem” – a z 60 – latkiem? Jestem „za”. 😀

  23. galopujący major Says:

    grzesiu- Futrzak uprawia coś, co się nazywa „ach jak bardzo jestem pośrodku”, „ach, jak oni nie znają życia”, „ach, jak zrobili sobie z tego zajęcie na całe życie”, „ach, a przecież można to zrobić inaczej”.

    Słabawa klisza. Podstaw pod to ekologów, feministki, sufrażystki, murzynów, Azjatów, Żydów i będziesz miał to samo. Ogólnie mówiąc: zieeeew.

    • Futrzak Says:

      Grzesiu, Majorowi wydaje się, że jeśli doklei mi źle wg niego kojarzącą się etykietkę to… co właściwie?

      Np. „jestem pośrodku” Nie – „poza”. A właściwie nawet – „za”. Ale nawet jeśli byłbym przebrzydłym centrum, to co? Muszę się „opowiedzieć” i przeprosić? Dlaczego? Czy nie po to by było łatwej Majorowi? Przytulić lub pierdolnąć adwersarza. 🙂 Coś jest złego w byciu pośrodku?

      Opisuję rzeczywistość w jakiś sposób; może słusznie, może nie. Major stara się wartościować opis jego „odkrywczością”. Choć związku między nią a prawdą nie ma żadnego. Major przyjmuje tu pozę znudzonego myśliciela „ileż razy to już słyszałem” bo to pozwala nie zajmować się jakimś materialnym faktem, który jest i nie chce zniknąć.

      A na koniec uderza w tony etniczne, co ma chyba być ostatecznym ciosem. [nb. co za zgrany chwyt ;)]

      pzdr

  24. grześ Says:

    @GM&FUtrzak

    A co wy tak do mnie przemawiacie, miast ze sobą się nawalać?

    Co to ja jakiś sędzia sprawiedliwy i wszechwiedzący?

    A co do meritum, to w sumie ja bałdzo często bywam pośrodku, acz zdarzyło mi się wyśmiewać (choćby i w myślach) z tych, co czasem nie chcą zająć zdecydowanego zdania.

    Ale sam tak mam, mogę zgadzać się nawet w jednym temcie i z Majorem i z Futrzakiem.

    Hm, czy ja w ogóle napisałem na temat?

  25. grześ Says:

    Torlinie, proszę tu nie kierować poważnej dyskusji na swawolne tory 🙂

    No.
    \

  26. galopujący major Says:

    Grzesiu, Futrzak jest „tak bardzo pośrodku” i prycha na dwie strony „pałkarzy”, co ma mieć, rzecz jasna, charakter jak najbardziej wartościujący. Ech biją się pałkarze, a ja – zdaje się mówić Futrzak – jestem ponadto i pff, i fuj z wyżyn mojego rozumku. Brakuje jeszcze tylko nieśmiertelnego – „sprawa jest skomplikowana”, „obie strony mają swoją racje”, no i rzecz jasna, „prawda zawsze leży pośrodku”.

    Choć z drugiej strony nie przeszkadza to wrzucić Futrzakowi małą insynuację, że geje to jednak zawodowi pałkarze są, za kasę, a nie z przekonań. Taki mały myk w prawą stronę.

    Bycie „pośrodku” w sprawie gejów ma mniej więcej tyle wspólnego „z materialnym faktem” Futrzaka, co bycie pośrodku przez Igora Janke, który naprawdę myśli, że jak mają do niego pretensje z lewa i prawa, to on swoje „materialne fakty” złapał za pysk i prawdziwie pokazuje światu. Litości, byle gąska tak myśli.

    • Futrzak Says:

      Grzesiu, ta konwencja wypowiedzi b. mi pasuje – „niech Jan powie mojemu mężowi, że…” 🙂

      Widzisz, Major za bardzo nie odnosi się do czegokolwiek, tylko wciąż stara się coś mi przykleić. A to mnie umieszcza pośrodku [a fe! – pewnie ta dziennikarka dziennika Dziennik, co w każdej recenzji musi wstawić „konserwatywny dyskurs” nigdy się ze mną nie umówi] A to wkłada mi w usta pałkarzy a zaraz zacznie jechać zgranym [!] kolibrowym tekstem „prawda leży tam, gdzie leży”, lub pisiorskim „niech mowa wasza będzie…” Na koniec Jankes, jako kolejny cios łaski – sennik egipski mówi: „Janke się podobać – partnerem do dyskusji nie być”. No i „gąska” – jak wiadomo o jakości przemyśleń decyduje kto ich dokonuje i jak często.

      Bekę mam jak złoto, bo przypomina mi to serialne debaty po drugiej prycie na murku, kto jest bardziej „tró” – „goci”, czy „imoł” 🙂

      Na serio – do gejów nic nie mam, do parad także, jakaś forma legalizacji związków mi nie przeszkadza, adopcji nie popieram. Niestety, sądzę też, że część walczących o prawa gejów [niekoniecznie samych gejów] tak naprawdę traktuje to jak wyżycie się na polskiej wiosze, co im śmierdzi i psuje nastrój.

      pzdr

  27. grześ Says:

    Eeeee, nie porównuj Furtrzaka z Jankesem:)

    Dobrego tekstu Jankesa to chyb w życiu nie czytałem…

    I to jego bycie pośrodku to akurat zwykłym unikaniem odpowiedzialności za swój projekt jest, acz z drugiej strony ja mu się nie dziwię, też z psycholami różnymi nie chciałoby mi się ciągle użerać.

    Bo klientele w dużej mierze (acz jego własna to zasługa) to ma Janke w dużej mierze paranoiczną totalnie.

    Ostatnio znowu banami się podniecją, na adminów nadają, oczywiście tylko po to by po banach znowu n łaskę Jankesowych adminów wrócić.

    I później się dziwią, że tamci maja ich w dupie i za głupków uważają…

    A zresztą na bany od adminów psioczą, sami zaś niewygodne opinie wycinając i jeszcze totalitarne blogmedia uchodzą dla nich z oazę wolności.

    Kurwa, taki bełkot myślowy wydawałby się niemożliwy, ale jednak istnieje:)

    Eh, trzeba będzie kiedyś prześmiewczą historię prawicowej blogosfery napisać:)

  28. grześ Says:

    Jeszcze w ramach dokopania kontrmanifestantom, takie urocze zdjęcie:)

    Euro Pride Warsaw 2010 - famous psycho protester

    • Futrzak Says:

      Luknij na komenty pod fotką – młoda polska [?] inteligencja. Cymes.

      pzdr

      • grześ Says:

        Ale co jest tym cymesem?

        Te dwa komenty, bo więcej nie widzę:

        Utterly pathetic – she’s certainly in need of help. On a side note, why did you title the photo „famous psycho protestant”, if the text under the quote suggests she’s a Catholic?
        Posted 2 days ago. ( permalink )
        view profile
        dontcallmeikke says:

        thanks for pointing that out, I was quite tired while posting this ; )
        anyway – she’s almost always present at this type of manifestations, with her stunning counter arguments, of course ; )

        jak dla mnie nic w nich nagannego nie widzę, też mam wrażenie, że ta osoba z transparentem jest żałosna i że pomoc 9choćby usmiech od obcego człeka ) jej się nalezy, by pozbyła się goryczy i zaciętości, chyba że tak lubią…

        pzdr

    • Futrzak Says:

      //at first I wanted to translate what she wrote there, but then it turned out the passage she’s quoting is quite different from what she wrote and means something else. so I won’t be wasting my time on this, such people need help, not translating//

      Bynajmniej, jej cytat jest skrótem, i znaczy to samo
      „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą”
      Ale co to ma za związek z tłumaczeniem? Tajemnica Autora.. On chce tłumaczyć, ale nie tłumaczy, bo cytat jest inny, niż oryginał, choć nie jest a baba potrzebuje pomocy [jakiej?] Widzisz tu sens? Ja – nie.

      ps. Dlaczego kobieta potrzebuje „pomocy”? Coś jej jest? Cytuje świętą księgę chrześcijan w passusie dot. życia pozagrobowego. To jest chore? A może ustęp o tym kogo/co potępia KK?

      Plus „protestant”…

      Ale może się czepiam – te upały … 😉

      pzdr

  29. owcarek podhalański Says:

    O! Teroz dopiero, Grzesicku, odkryłek, ześ w poprzednim wpisie pytoł o sprawdzenie, co to jest iment. Cóz. Obace, co sie do w tej sprawie zrobić 😀

  30. galopujący major Says:

    Niech Grześ powie Futrzakowi, że, oprócz komicznej pozy zdystansowanego młodzieńca, i retoryki rodem z głębokiego Południa (rednecki czują, że te czarnuchy zabierają im kawałek ich Ameryki etc.), major uważa, że jak ktoś pisze:

    „Patrząc na aktywistów gejowskich, pryszczate specjalistki od działań w przestrzeni społecznej i ich podstarzałych mentorów wychowanych na rewolcie ’68 widzę głównie ludzi podekscytowanych kulturową wojną z Ciemnogrodem. Tym, który z bliżej niewiadomych powodów ma stać im na drodze do pięknych autostrad, czystych szpitali i letnich festiwali; darmowych hamburgerów, markowych ciuchów, pokoju, miłości i powszechnego szczęścia pod egidą dotacji z UE. Parada, będąc też sposobem na rozreklamowanie paru działaczy i zgarnięcie przez koordynatorów projektu kasy z jakiegoś euro-funduszu, staje się po prostu kolejną okazją do tego, żeby Polska A mogła pokazać środkowy palec „temu krajowi” B.”

    to Futrzak nie wyraża żadnych wątpliwości, tylko:

    a) obraża jego uczestników (pryszczate specjalistki – btw specjalistki nie mogą być pryszczate, bo do bycia specjalistką trza doświadczenia, a to się nabywa z wiekiem).

    b) pokazuje swoją ignorancję (mentorzy z marca 68 akurat w Polsce gejów olewają – patrz środowisko KOR-owców, Michnik wprost napisał kiedyś, że go widok parady zniesmaczył, kwestie homoseksualizmu jako sfery prywatnej podniosła Barbara Toruńczyk w przedostatnim i wcześniejszym numerze KP, mentorzy z Zachodniej Europy wpadają tu rzadko i rzadko są brani na poważnie pod uwagę, jako że są częścią establishmentu – patrz spór na łamach Krytyki Politycznej, nie tylko Żiżkowców, z Habermasem.)

    c) formułuje zarzuty, bez ich dowodzenia („zgarnięcie przez koordynatorów projektu kasy z jakiegoś euro-funduszu”)

    Niech Grześ również powie, że major wczytując się dokładnie w ten tekst, zmienia jednak zdanie o tekście Futrzaka i stwierdza, że Futrzak tylko pozornie jest żenująco „po środku”, a tak naprawdę żenująco po prawicowemu pierdoli 🙂 Rzucając klasyczne pomówienia, bo „tak mi się jakoś wydaję, więc se napisze).

    BTW Konflikt o emancypację i ewentualne profity był w łonie środowiska gejowskiego/żydowskiego/murzyńskiego itp. od zawsze, tylko niektórzy potrzebują aż artykułu w GW, aby to zauważyć. He, he, he.

    • Futrzak Says:

      Grzesiu, powiedz Majorowi, że:

      1. Futrzak może i obrażać i wyrażać wątpliwości
      2. młody specjalista jest całkiem możliwy, np, Major jest wysokiej klasy specjalistą od umysłu Futrzaka
      3. może Michnika parada brzydzi, ale jego organu już mniej, a organ jest Michnika przedłużeniem, więc… [oczywiście Futrzak zdaje sobie sprawę, że argumentowanie GW jest oznaką „prawackiej paranoi”]
      4. Futrzak pisał o „zgarnięciu” a nie „zagarnięciu”, więc nie stawiał zarzutów [euro-fundusz, np. roselux.de]
      5. o konfliktach w środowisku gejowskim Futrzak czytywał dobre kilkanaście lat temu w pisemkach pierdolącej prawicy 🙂 tylko wtedy niektórzy zbywali to teoriami o „tajemniczym geju”
      7. He he he

      pzdr

  31. grześ Says:

    Owczarku zajrzę, a uwielbiam takie słówka, podobnie zawsze ciekawiło mnie co to są „pudy” w sformułowaniu „nudy n pudy”, ale już wiem od dawna czymże ten pud jest:)

  32. grześ Says:

    Futrzak&Major,

    zgadzam się z Majorem, że tzw. lewica korowska czy tam laicka raczej gejów olewa, Michnik tyż raczej.
    O konfliktach w środowisku gejowskim można poczytać choćby w autobiografii Szymona Niemca, gdzie czarnym charakterem jest niejaki Robert Biedroń:), a dobrymi charakterami autor i profesor Szyszkowska:)

    ad reszta wszej dyskusji, proszę sobie gadać dalej, dla mnie za gorąco, by się dołaczyć:)

    • Banan Says:

      „ad reszta wszej dyskusji, proszę sobie gadać dalej, dla mnie za gorąco, by się dołaczyć:)” – nakręciłeś temat a teraz się zmywasz 🙂

      • grześ Says:

        No i dobrze, kiedyś inicjować miałem kontrowersyjną dyskusję na spotkaniu towarzyskim małym, wszyscy byli troszkę w nastroju pokoncertowo-alkoholowym, więc i lekko już zmęczeni.

        Więc ja stwierdziłem, że marazm, stagnacja i w ogóle pasywność, więc trza towarzystwo ożywić.

        Wymyśliłem więc kontrowersyjny temat, kara śmierci, zadałem pytanie, znajoma zaczęła się wywodzić, opowiadać, emocjonować, na co ja skwitowałem jej wywody krótkim ‚aha” i dyskusja umarła śmiercią naturalną:)

        Moderator więc ze mnie kiepski, w sumie.

        Poza tym u ciebie w tej liberalno-zgniłej Holandii na pewno nie ma takich upałów jak w naszej pięknej, katolickiej Polsce…

        Nie od dziś wiadomo, że źli mają lepiej:)

  33. lagriffe Says:

    Ja od 30 lat praqcuję często z gejami. Kiedyś mówiło się pedały, kiedyś cioty, Różnica jest pkazana w książce Lubiewo.
    Pracowałem i pracuję z nimi i pracuje się świetnie. Są tereny gdzie aktorzy to chyba w 70% są z branży np w Grecji. W zasadzie jestem nimi często otoczony, i są mili świetni faceci. ( gorsze zdecydowanie są feministki, nie mylić z lezbijkami). lezbijki to są dopiero nieakcpetowane w tym kraju, zwłaszcza na prowincji. Siedziałem przed laty na forum lezbijskim. Od góry do dołu frustracja.
    Kiedyś, sto lat temu mieszkałemw San Francsco w Castro District, to pedalska dzielnica. Jakoś się nawet zasymilowałem bezpiecznie, czasem zagladalim do barów dla lezbijek. Oooo, trudna sprawa, połamane rączyny w gipsie, widać że panny lubią w ryja dać. I ciemna jakaś ćwiekami nabijana atmosferka. Nie to co w pedalskich barach, radośnie, wesoło… tańce i zabawa.
    Co tydzień w barze MOby Dick ( dick to także fiut) schodziła się cała okolica oglądać nowe odcniki Dynastii. Palca nie dało się wcisnąć, nie mówiąc o innych rzeczach.
    Kolega powiedział mi w rozmowie na temat, że środowisko gejowskie chce jak najwięcej, masa żądań, żeby coś z tego wygrać…
    W zasadzie nic nie jest białe ani czarne. zobaczyć Klatkę dla Ptaków w pierwszej francuskiej wersji.

  34. grześ Says:

    Lagriffe, bardzo ciekawy komentarz (jak zwykle )

    Kurde, czemu ty nie blogujesz nigdzie?

    Z chęcią bym cię czytał znowu.

  35. lagriffe Says:

    Grzesiu jak zwykle miły jesteś.
    Nie bloguje bo nie bardzo sie na tem znam, znaczy się na tem gdzie.
    Salon24 mi nie odpowiada bo nie bęę się prawicowo szmacił i patrzył na MM wpisy, bo od razu albo mam wymioty albo nadkwasotę. Potem była piwnica, ale jako ją zamurowało.
    Jakbyś mie coś ciekawego polecił, to może by się skusił. I co więcej nie wiem jak się robi, żeby ine czytało, to co się napisze.
    Znasz Drezno? Coś mi po łbie chodzi, żeby tam pojechac na dwa dni pochodzić. Podobno bardzo warto.

  36. grześ Says:

    Drezna nie znam, nie byłem, w ogóleterenów byłego NRD (Nie licząc Turyngii) właściwie nie znam wcale, tylko przejeżdżałem.

    Teraz znowu będę na zachodzie czyli w Hesji i w Badenii Wirtembergii.

    Co do blogowania, można se blog założyć na jakim wordpressie, blogspocie czy czymś takim, na początku trza się przyzwyczajać,, ale nie jest to to takie trudne.
    acz czasu na dobry dalej se nie umiem ustawić.

    pzdr

  37. whiteadder Says:

    lagriffe zalogowal sie w wordpress jako whiteadder – biała żmija.
    http://whiteadder.wordpress.com/
    nim sie tam cos pojawi chwilke potrwa.

  38. grześ Says:

    Oooooo, gut:)

    Zaraz dodaję do polecanych.

    A teksty, mam nadzieję, się pojawią kiedyś:)

    pzdr

  39. whiteadder Says:

    jak sie dodaje do polecanych jeszcze nie odkryłem.
    czy PINO i Dorcia to gdzie s terenie występują?

  40. grześ Says:

    Odnosniki,jest opcja dodaj odnosniki:)

    Pino siem zamknela na blogu i znaku zycia nie daje.

    Co do Dorcii, to keine Ahnung.

    Sorry za brak polskich lite,alez Dojczlandu piszem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: