(Nie)smaczki przedwyborcze

1. Jarosław Kaczyński od niedawna został największym fanem internetu w Polsce, wcześniej internauci to była w większości jakaś swołocz żłopiąca piwo i gapiąca się na pornosy a w przerwach chcąca głosować, teraz okazuje się, że ci piwni pornofani zasługują, by wrzucać orędzia na youtube (teoretycznie skierowane do Rosjan a tak naprawdę do krajowej publiki), zasługują też na wywiad dla portalu internetowego. ten wywiad to zresztą ciekawa sprawa, S24 się nim podnieca jakby było czym, dawkuje się go od kilku dni, niczym powieść w odcinkach zeszytową, niestety z Hitchkocka w Kaczyńskim wiele nie mi ni w Igorze Janke i ni trzęsienia ziemi ni innego suspensu tu ni widu ni słychu. Prawie jak w moich tekstach.

2. Wojnę mamy, Wajda Andrzej ogłosił, oburzenie wielkie pisowców, jakieś dwa dni wcześniej w Salonie to samo ogłosił Łukasz Warzecha, podobno pierwsza ofiarą tej krwawej wojny jest Igor Janke, z Toku wyrzucony. Panie Jacku Sobalo szanowny, proszę pomóc:). Acz co jo godom, pan Jacek na wiecach wraz z Sakiewiczem (co zabawne swoim pracownikiem) krzyczy o tym, że łajdaków trza się pozbyć i że przyjdą uczciwi.
Nieuczciwi tymczasem pojawili się wczoraj na zjeździe polskiej szlachty.

3. Panowie szlachta, krzyżem padać i kniazia Komorowskiego popierać. Ten mąż ów z rodu szlachetnego i w piśmie kształcony nie dość że popraciem większości narodu się cieszy, to i magnateria najlepszego sortu za nim murem stoi.
Niestety ci najlepsi opowiadają takie kawałki, że aż zęby bolą.
Mistrz Wajda pieprzy o wojnie domowej, poza tym ni grama wyczucia nie ma, gadając o przyjaciołach z TVN i tej drugiej stacji, czy tylko według mnie to pocałunek śmierci i tzw. niedźwiedzia przysługa dla dziennikarzy Polsatu i TVN, kurde, nie wiem, jak wy, ale wolę umiarkowanych hipokrytów niz takich „szczerych” i nie ma tu nic do rzeczy, że TVN rzeczywiście jest odbierana jako stacja „prokomorowska”.

Staruszek Bartoszewski, podobno wesoły (Jedna myślę, że Starsi Panowie bardziej wyrafinowane poczucie humoru mieli) opowiada już takie brednie, że nie wiadomo jak reagować.
I to brednie, które moim zdaniem szczególnie są niefajne.
Ja wiem, że to polityka, że tak się robi, że ważna skuteczność (dzisiaj w Trójce pewien ekspert radził sztabowi Komorowskiego chwalenie się rodziną i taki trick, by pokazać po jednej stronie planszę z dziećmi Komorowskiego, po drugiej z dziećmi Jarosława (czyli pustą), ale mam wrażenie, że tak nie wypada, że czepianie sie stanu rodzinnego kogoś jest zwyczajnie chamskie.
Każdy ma swoją drogę (Kościół by powiedział powołanie) i wybiera (lub czynniki niezależne to powodują) albo samotność albo życie w rodzinie albo życie zakonne/kapłańskie.
Bartoszewski gra tu nie tylko poniżej poziomu swojego, dla mnie to poziom Chamoobrony jest…

I o ile nekrofilia była mocnym określeniem (za mocnym) prawdziwego czy domniemanego wykorzystywania tragedii smoleńskiej przesz JK i jego sztab., to wywyższanie Komorowskiego, że ma rodzinę i dopierdalanie się do kogoś,że jej nie ma, jest buractwem i chamstwem.
I tyle.

CDN
(acz to zależy od pomysłowości sztabów i samych kandydatów)

P.S. na razie i Komorowski i sam sztab jego popełniają tylko błędy i zaliczają wpadki czy gafy, JK góra i nie ma znaczenie czy to szczerze/nieszczere, wymuszone czy nie.

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarzy 21 to “(Nie)smaczki przedwyborcze”

  1. merlot Says:

    Daję głos, ale tylko z przyzwyczajenia. Z opóźnieniem dopadła mnie „Klątwa Sergiusza” (taka przenośnia) i igraszki blogerskie wydają mi się kłębowiskiem kompleksów, pomieszanych z próżnością i zalanych głupotą.

    Ale jak słusznie zauważyważyłeś, real nie pozostaje z tyłu i chyżo nadąża.

    Pozdrowienia,
    merlot

  2. grześ Says:

    „Klątwa Sergiusza”?

    Ładne:)

    Ja sobie teraz tak pisze raz na kilka dni w tym spokojnym i cichym miejscu i dobrze jest.

    pzdr

  3. Freeman Says:

    Ahoj, Grzesiu!

    Iiii tam… Kaczor wcale nie od niedawna docenia net. Był przecież ponad pół roku temu na blogerskim, „salonowym24” spotkaniu, zapowiedział parę miesięcy temu, że nawiedzi zlot blogerów u Koteusza…

    A na te dawną wypowiedź nie ma się co złościć, prawdę powiedział – sam żłopię piwko przy kompie i nie unikam dobrych stron erotycznych 😉 O wiele to lepsze, niż strony polityczne, no nie? :))

    Pamietasz tekst Randalla z „Clerks 2”: „Na chuj ci internet, skoro nie łazisz po pojebanych porno stronach?!” :)))

    Pozdro i pisz o częściej o muzyce, o! Co nie znaczy, że coś Ci narzucam, broń Boże! Lubie po prostu Twoje notki muzyczne.

  4. grześ Says:

    Oj, bycie na spotkaniu blogerów to docenianianie netu?

    No może 🙂

    A o wypowiedź wcale się nie oburzam, nawet miałem napisać, że nie mam nic przeciw piwu ni porno, ale stwierdziłem, że trza zachować obłudy trochę:)

    O muzyce może i będzie, ale nie wiem kiedy, pomysł mam na te „Portrety muzyczne”, które zacząłem od Edyty Bartosiewicz, a kilka pań w kolejce czeka.

    Acz jakoś na tym wordpressie mam taki nieśpieszny rytm pisania, raz na kilka dni czy raczej raz na tydzień, więc nie wiem kiedy się to objawi.

    A no i pewnie będzie notka pokoncertowa o Armii i nie tylko, ale to pod koniec następnego tygodnia dopiero.

  5. Freeman Says:

    OK, to ja sobie cierpliwie poczekam na te muzyczne kąski, mam nadzieje, że ilustrowane jutubkami 🙂 Bo sam za leniwy jestem, żeby sobie wyszperać… 😉

  6. Freeman Says:

    P.S. Oczywiście, że spotkania z blogerami, to docenienie netu. No chyba nie uważasz, że ktokolwiek przy zdrowych zmysłach chciałby spotkać się lub dyskutować z trollami na onecie?

  7. Torlin Says:

    Generalnie masz rację, jestem zniesmaczony zarówno Wajdą, jak i Bartoszewskim. Ten drugi to powinien – jak to mawiał wspaniały Jaskier – „siedzieć na werandzie i bąki puszczać na wiatr”, a nie zajmować się polityką (nie zacytuję zdania wcześniejszego, bo jest obraźliwe, ale niestety prawdziwe).
    To zresztą tak mnie strasznie denerwuje w Kaczyńskim, coś zrobi, a później z ludzi robi wariata wmawiając najrozmaitsze rzeczy. Lepper paskudny – a kto go wziął do rządu? Kaczmarek paskudny – a kto go wziął do rządu? Ten tekst o komputerowcach już też nieważny. Tak jak i ten o ZOMO po odpowiedniej stronie. Dawniej Tusk musiał przysięgać, że nigdy, przenigdy nie wejdzie w koalicję z SLD. I co? Panu Prezesowi nie przeszkadzało w medialnym sojuszu? A zamach na Krajową Radę? Teraz nie wolno, ale wtedy można było?
    Ale w sumie Grzesiu nie bardzo odpowiadają mi obydwie partie, pewnie będę głosował na Olechowskiego w pierwszej rundzie, a jak nie przejdzie, to w drugiej na Hrabiego. Ale mam cichą nadzieję, że Kaczyński odpadnie w pierwszej turze i będzie po kłopocie. Ale Komorowski wtedy absolutnie nie miałby komfortowej sytuacji, bo tak jak z Kaczyńskim to zostanie uruchomiony elektorat, tak w wypadku pojedynku Olechowski – Komorowski na dwoje babka wróżyła.

  8. Igła Says:

    Generalnie szkoda. Tylę, że dodam że ja już na tych pajaców żyjących i dupczących się we własnym świecie nie zwracam uwagi.
    CO NAJWYŻEJ SIĘ ŚMIEJĘ.

  9. Igła Says:

    Generalnie zgoda. Hm, hm nie szkoda.
    Choć właściwie też.
    🙂

  10. grześ Says:

    @all

    na razie przeszła mi zupełnie faza na gadanie o polityce, bo się tu dzieje trochę innych rzeczy.

    Znaczy potop trochę.

    Już na szczęście nie pada, ale sytuacja w różnych miejscowościach i osiedlach blisko mnie nie za dobra, no i jedną osobę bardzo dobrze mi znaną zalało, znaczy dom jej.

    A teraz jak o tym nieżywym człowieku w Wielowsi usłyszałem, to się zastanawiam czy to nie ojciec tej znajomej, ale mam nadzieję, że nie.

    I w ogóle od wczoraj rano stresująca sytuacja,nawet te ciągłe syreny już męczą i gadanie o tym.

    No i bezradność w sumie.

  11. partyzant Says:

    Hej, hej.

    Tekst nie straci na aktualności do samych wyborów pewnie.
    Ja to tak sobie myślę, że i Donaldowi, wcale nie musi zależeć na podwójnym zwycięstwie, bo wtedy wypadałoby w końcu wywiązywać się z tej całej masy realnych i nierealnych zapewnień, obietnic i tym podobnych rzeczy.

    Mam nadzieję, że wielka woda, wkrótce przestanie być wielka i niszczycielska.
    Obyście suchą nogą weszli w nowy tydzień, bo relacje nie napawały optymizmem.

    Pozdrowienia

  12. grześ Says:

    No dalej jest tak se, znaczy ciągle zagrożenie jest dla Sandomierza (huta szkła i osiedle w pobliżu), poziom Wisły tam nie maleje zbyt widocznie, bo pełno wody wpada z Sanu kilkanaście km dalej.

    No i poważny problem jest w Gorzycach, gdzie wały na Łęgu przeciekają i ciągle są umacniane, podobno trochę lepiej, ale też nie wiadomo dokładnie.

    Jeśli tam wyleje, to rozlewisko się rozszerzy o Gorzyce i inne pobliskie miejscowości.
    Ogólnie niefajnie więc wtedy już totalnie będzie i nie wiadomo jakie skutki.

    W innych okolicach TBG już raczej spokojniej, ale te dwa miejsca jak na razie strategiczne są.

    A teraz świeci piękne słońce, właściwie nie licząc kilku kropli to od wczoraj nie padało w ogóle.

    Tyle że na wieczór, noc i jutro znowu burze i deszcze zapowiedziane.

    Można by pomyśleć, że gorzej już być nie może, ale niestety n razie wszystko jest możliwe…

  13. zatroskany-o-polske Says:

    „Staruszek Bartoszewski,(…)opowiada już takie brednie, że nie wiadomo jak reagować.”

    Gdy Herbert na starość pierdolił jeszcze bardziej od rzeczy, to prawacy tak wyli z radości, że zagłuszali nawet Radio Maryja. Zresztą podejrzewam że dzisiaj 90% prawicowych wielbicieli Herberta zna jedynie TEN jeden, „utwór” Herberta, z jego schyłkowego już okresu twórczości.

  14. lagriffe Says:

    Przyznam się obywaelom – opuścił mnie duch obywatelski.
    Nie wykazuję najmniejszego zaqinteresowania wysiłkami wborczymi.
    Kandydaci i wspierające partie charakteruzyją się jedynie hipokryzją i koniunkturalizmem.
    Dajemy się im omamić, jedni Kaczyńskim inni POsom. Co za różnica. Zacietrzewienie polityczne można z powodzeniem porównać do zachowań sekciarsko religijnych. Nie są to zachowania racjonalne. Pociesza jedynie to, że rządy muszą się liczyć z opinią społeczną, więc coś muszą robić.

    Gdyby było inaczej,. czyli gdyby im wszystkim zależało na kraju, na dobrobycie, na rozwoju i bezpieczeństwie, to by się dogadali „ponad podziałami” w kluczowych sprawach i wspólnie stworzyli plan ochorny przed powodziami, plan rozwoju energetyki itepe… Ale to ich akurat nie interesuje. Bo to nie służy zwycięstwu wyborczemu. Zwycięstwu służy wpadka akurat sprawujących rządy.

    I to jest jedyny problem. Brak prawdziwego zainteresowania dobrem ojczyzny. Pustosłowie „Polska jest najważniejsza”…

    Oczywiście jedni są nieco lepsi od innych. Nie wszystkie rządy każą ekspresom żatrzymywać się w dzikiej głuszy, bo tam się urodził ktoś z rządu. Ale wart Pac pałaca. Nie oszukujmy się.

    Coś mi zaczyna codzić po głowie bojkot wyborów prezydenckich. No gdyby jeszcz ofiary z SLD wystawiły jakiegoś ludzkiego kandydata, to możńa by w ramach protestu na niego zagłosować….Ale na tego to trochę wstyd.

  15. grześ Says:

    Zatroskany o POlskę, Nie znam późnych wypowiedzi Herberta, msz rację, że prawica zawłaszcza Herberta dziedzictwo, ale zawsze jest tak, że jeśli jest ktoś wybitny, to później się znajdzie multum tych, co wiedzą najlepiej, co by on powiedział, co zrobił, kogo lubił, kogo nie itd

    To taka ogólnopolska choroba.

    pzdr

  16. grześ Says:

    Lagriffe, gorzko ale niestety trafnie.

    Pozdrawiam i zapraszam częściej do komentowania, bo cenię sobie zawsze twoje komentarze i teksty.

    Co zresztą wiesz 🙂 pewnie.

  17. Banan Says:

    @zatroskany: „Gdy Herbert na starość pierdolił jeszcze bardziej od rzeczy” – typowe lewactwo spod znaku Radia Erewań… Herbert nie żyje, nie udziela się w kampanii wyborczej, nie popiera nikogo. Dotarło – czy może jesteś z tej samej puli edukacyjnej co Podkański, który chciał się umawiać z „tym Czapskim”?

    Żałosne.

  18. owcarek podhalański Says:

    Grzesicku, właśnie dlotego, ze wyborce to som najcynściej niesmacki, to w zodnej hyrnej restauracji nie nojdziemy wyborów w jadłospisie 😀

  19. grześ Says:

    Owczarku, i dobrze:)

  20. lagriffe Says:

    Proszę uprzejmie o wybaczenie szanowne gremium – ale naszła mnie taka off-topikowa myśl, związana częściowo z wyborami.
    Obserwujemy powódź. Wielu z nas via TVN24. Czy zauważyliście, jak TVN24 przedstawia wszstko w czarniejszych barwach niż to jest w istocie?
    Np. Podali że wał przerwany w Łomiankach…
    TV karmi się krzywdą. I ta powódź, wprost po Smoleńsku to manna z nieba.
    Pewnie modlą się tam i gdzie indziej, żeby Warszawę zalało. Bo wtedy to by dopiero oglądalnoć była.

    To samo dotyczy wszystkich programów dotyczących polityki. To TELEWIZOR eskaluje konflikty między partiami, między politykami. To Media wkręciły polityków w celbryctwo.
    Telewizja jest jak telewizor: kurz przyciąga – jak powiedziała przed lata jedna dawna znajoma.

    Jeden z moich pracowników od lat nie ma w domu pudła. Nie słucha radia. Odcięty jest od polityki. Czyta książki, słucha płyt. I to jest człowiek szcżęśliwy, pod pewnym względem.

    Wmanewrowano nas w politykowanie. Wmanewrowano już dawno. Wielu z nas za komuny samo się w to wmanewrowało. Ale wtedy to była walka z opresją. A dziś? Po co się w to w ogóle mieszać? Co my znaczymy, poza tym, że nami manipulują, i głosujemy tak jak nami pokierują ( nami czyli narodem).
    Pozdrawiam wieczornie, życząc suszy

  21. grześ Says:

    Lagriffe, myślę, że w sprawie powodzi TVN 24 i inne media akurat nie przesadzały, raczej moim zdaniem nie pokazywały różnych dramatycznych obrazków z prowincji i wcale tak dobrze nie informowały, fakt, może zbyt przezywały i demonizowały zagrożenie w warszawie, ale w moich okolicach było i jest do dziś bardzo źle, a woda dalej stoi całkiem duża w niektórych miejscach, a tam gdzie odeszła, jest masakra…

    \Ale z generalną myślą oczywiście się zgadzam, lepiej czytać ksiązki niż gazety, lepiej czytać mądre teksty w róznych czasopismach np. naukowych niż blogi, lepiej oglądać dobre kino (kurde sterta filmów nieobejrzanych niedaleko mnie leży) niż gapic sie w TV czy w necie pierdoły sledzić itd

    Tyle że trochę ja (nie wiem jak ty) zwierzę medialnop-blogowe jestem i trudno mi się oderwać od tego wszystkiego, ale zaraz spadam czytać i poprawiać teksty z przedmiotu tłumaczenia.

    A pogoda na razie słoneczna acz padało znowu, deszczu u nas jest juz tyle, że chwilowo nie trza, ale jak znam życie i zmienną pogodę w Polsce, to nie wiadomo czy np. po powodzi nie będzie w lecie klęski suszy.

    Chyba w tym zmiennym klimacie wszystko możliwe…

    Pozdrówka serdeczne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: