Raz, dwa, trzy, wybierz ty czyli kołowrotek wyborczy rozpoczęty

No tak zaczęło się, znaczy kandydaci się pozgłaszali:
I co?

I nico?

A raczej słabo, bo oto mamy to, co mamy, a raczej tych, co mamy, wszystkich jest 22, tak z połowa to panowie znikąd, z reszty i tak tylko dwu czy trzech ma szansę, ale nie przeszkadza mi to poznęcać się nad nimi.
Oto moje typy:)

Andrzej Lepper– chopek roztropek, człowiek, który był wicepremierem ale jednocześnie jest skazany za przestępstwo, autor słynnych bon motów w tylu „Czy można zgwałcić prostytutkę”, lubi solarium. Otacza się większymi burakami i miernotami niż on sam, co jest pewnego rodzaju osiągnięciem

Waldemar Pawlak – chyba z całego towarzystwa najsensowniejszy człowiek, posiada jedna wdzięk wiejskiego strażaka, poza tym nie ma szans. Atutem na pewno jest, że to bardzo doświadczony polityk, właściwie od zawsze w polityce. Ma też specyficzne poczucie humoru, które akurat mi całkiem pasuje,te nieśmieszne anegdoty i kawały mają swój urok:)

Marek Jurek – katolicki radykał i fundamentalista, człowiek z zasadami, raczej uczciwy i przyzwoity, co jednak w kampanii pomóc mu nie musi wcale. Raczej bez szans w tej rozgrywce, zresztą bardziej nadawałby się na przewodniczącego jakiej Rady Parafialnej niż prezydenta Polski.

Andrzej Olechowski– właściwie wiele o nim nie wiadomo, ma wadę, jest za wysoki:) Podobno z jakąś masońską organizacją związany czy innym (wszech)światowym rządem, na pewno więc Żyd, ma doświadczenie polityczne i państwowe, trochę bez zaplecza politycznego jednak w tych wyborach, niewiadoma. Szanse ma ale raczej na 3 miejsce niż na przejście do drugiej tury.

Grzegorz Napieralski– nudny aparatczyk, bez polotu, bez fantazji, bez charyzmy, sprawia wrażenie drewnianego, wieści o jego poczuciu humoru redakcja nie otrzymała. Właściwie bez doświadczenia na jakimkolwiek stanowisku poza partyjnymi, brak większych sukcesów też chyba w przewodzeniu SLD. Kobiet ni gejów swą urodą nie przyciągnie, więc już mogli wytypować plastikowego Olejniczaka, co charyzmy też nie ma, ale chociaż jakiś urok osobisty większy, ogólnie pomyłka więc ta kandydatura.

Janusz Korwin Mikke– ileż razy można powtarzać ten sam happening, gdy publika już od dawna albo wyszła albo rzuca bananami i gwiżdże.

Kornel Morawiecki– sam życiorys to za mało, poza tym nieznany szerokiej publiczności.

Bronisław Komorowski– wąsaty myśliwy prezydentem Polski? No cóż, nie takie tragedie nasz kraj przetrwał:), poza tym lekko drewniany. Gdzieś u Orlińskiego wyczytałem, że przemawia z „wąsatą emfazą”, eh, czemu ja takich cudownych fraz nie tworzę:), ale czy aby na tę wąsatą emfazę warto oddać głos. Doświadczenie polityczne i państwowe ma, ma dobry życiorys, opozycjonista, konserwatysta, katolik, ojciec dzieciom, arystokratyczne pochodzenie. Żadnych „ale”?, ale pewnie są, nie tylko w przedszkolu, nie mam pojęcia, jaki ma program, wiele nie wiadomo, co chce zrobić, no i cała władza w ręce Rad, tfu, Platform?, No nie wiem. Aaaaa, znienawidzony przez salon 24, co perspektywę głosowania na niego czyni bardzo kuszącą:).

Jarosław Kaczyński– czarny koń tych wyborów, nie wiadomo czy rzeczywiście ma tyle zwolenników, czy ludzie zagłosują „współczując”, ja tam współczuciem się kierować nie zamierzam, na starcie ma plus za szefową kampanii p. Joannę Kluzik-Rostkowską. Najbardziej znany z kandydatów, mimo „złowrogiej gęby” wiadomo czego się po nim spodziewać. Ma doświadczenie polityczne i państwowe, choć czasem trochę z tyłu, teraz chcąc nie chcąc wysuwa się na pierwszą linię ognia. Brak walorów zewnętrznych, znaczy w „Playboyu” ni w „Cosmo” sesji zdjęciowej mu nie zrobią. Nie ma żony ni dzieci, co akurat jest dla mnie zaletą (nienawidzę grania motywem rodziny w kampanii), w mentalności polskich wyborców może to być wadą.
Nie za bardzo plusuje otoczeniem:ci wszyscy Karscy, Suscy, Brudzińscy, mało to pociągająca perspektywa…
M chyba najbardziej odjechany elektorat: fanatyzm pomieszany z agresją, nienawiścią, niechęcią, głupotą i radykalizmem to w dużej części cechy charakterystyczne znacznej części jego zwolenników.
Na szczęście prezes internetu za bardzo nie czyta, bo sam by się przestraszył, kto za nim stoi:)

I co?

Łatwiej?

A gówno:)
Kto czytał ten trąba, kuniec i bomba czy jakoś tak.

Głosujta na kogo chceta, ja nie wiem czy z tej całej imprezy jak to leming, abnegat i malkontent siem nie wypiszem po prostu i zostanę w domu, jak wiadomo wychodzenie z domu jest przereklamowane.

A teraz czas na martini rosso&”DH”:)

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarze 23 to “Raz, dwa, trzy, wybierz ty czyli kołowrotek wyborczy rozpoczęty”

  1. Igła Says:

    To tu panie Grzesiu?

    No to jestem.

    Generalnie się zgadzam. Masz pan plusa za typowo inteligenckie podejście do /temata rozmowy/.
    Takie tradycyjne.
    I nic panu ani podpowiem ani odpowiem.
    Ale się spytam.

    Czy pańska studenteria nadal rży z obciachowego Jarkacza?
    Czy pochyla się z troską, lekko zawstydzona?

    Czyli co 20-letnim, durnym pałom wciśnie TVN przez nadchodzące tygodnie?
    Do łbów.

    Ciekawe, prawda?

  2. grześ Says:

    Panie Igło, ja pana zaskoczę, no:)

    Nie wiem, jak obecny rok, bo on mało kontaktowy, ale poprzednie roczniki to powiem panu raczej konserwatywne bywały (co nie znaczy pisowskie:)

    Pamięta pan artykuł z „tageszeitung” o kartoflach?

    No więc ja go na zajęcia raz przyniosłem i byłem zaskoczony, bo właściwie wszyscy byli oburzeni tym tekstem, że chamski, że niesmaczny, że głupi, że tak się nie powinno prezydenta wyśmiewać, że to antypolskie itd

    W sumie nawet się momentami zgadzałem, ale dla fermentu i dla dyskusji musiałem szukać zalet i bronić satyry nawet i słabej.

    I zdziwiła mnie ta powaga.

    Wychodzi, że tu nauczyciel najbardziej „antypisowski”:)

    A co do obciachowości, ja tam całe życie jestem obciachowy i obciachowość lubię, bardziej nie trawię snobizmu i elitaryzmu, choć sam oczywiście za elitę się uważam:)

    A w ogóle oczywiście, że tu, no a gdzie mam pisać, przecież nie na Salunie:)

  3. max Says:

    grzesiu, my tu pitu pitu a na Ukrainie biją się w parlamencie, bo Janukowycz wszedł w macki Rosji z zadowoleniem i radością

    U nas nic nowego: połowa (jak nie więcej) nie zbierze 100 tys. podpisów, także nie ma czym się ekscytować 🙂

    Dziwi mnie, że nie zauwazyłeś Gabryjela Janowskiego 🙂

  4. szosze Says:

    nie mam na kogo głosować. PO i PiS mnie nie kręcą, Napieralski – zapłakałem, że SLD wystawia tego gościa. szkoda, że Cimoszewicz nie startuje. ogólnie jest plan rysowania kwiatka albo faka na karcie do głosowania ;>

  5. Radecki Says:

    A ja nie mam żadnego problemu ni rozterek 8)
    W pierwszej turze na Pawlaka (tradycja genetyczna).
    W drugiej przeciwko Kaczyńskiemu.
    EOT

    Pozdrawiam
    R.

  6. Anonim blee Says:

    A ja żałuję, że nie zgłosiłam kandydatury.
    Kobiecy elektorat bym miała i kilku textowiczów może…

    Moje refleksje n/t „A imię jego dwazieścia dwa” – kandydować każdy może: jeden źle a drugi gorzej.

    Żeby mi nie było, że mnie nie było…

  7. grześ Says:

    Max, zauważyłem, pominąłem jako nieistotnego, zresztą zabawną notatke o Gabrielu janowskim stworzyć to karkołomne zadanie, bo życie przerasta tu sztukę:)

    A opisałem tych, co mam wrażenie, że te 100 tys. raczej zbiorą, choć np. Kornel Morawiecki, to nie wiadomo.

    Mnie w ogóle zdziwiło, że aż 22 kandydatów się zgłosiło i tak dużo zupełnie nieznanych.

    A z kolei wycofali się ci niby poważniejsi: Dorn czy Nałęcz np.

  8. grześ Says:

    Tomek, fak, fak, płyna łzy:)

    Ogółem to zawsze można zostać w niedzielę piękną czerwcową w domu:) albo na strażaka Waldka zagłosować:)

  9. grześ Says:

    Radecki, powiem ci, że zarzuciłeś rozwiązanie całkiem mi bliskie, znaczy rozważam taki wybór 🙂

  10. grześ Says:

    Dorciu ulubiona,gut, że jesteś.

    Właśnie, żadnej pani nie ma, wstyd i szkoda.

    Kandydować każdy może, głosować każdy może 🙂

    Blogować każdy może 🙂

    pzdr

  11. torlin Says:

    Czytałem.
    Będę.
    Ale nie dziś.
    Muszę się z powrotem przywrócić do komputera.
    I telewizji.
    I gazet.
    A tak a propos – wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
    I dobra rada, zaglądaj często do spamu, największych Twoich przyjaciół Łotrpress właśnie tam wsadzi.
    Pzdr.

  12. Torlin Says:

    Może teraz ukaże się link do mojej strony? Łotrpress jest niereformowalny.

  13. owcarek podhalański Says:

    Cóz, jo głosować nie bede mógł, bo psy nie majom praw wyborcyk. Co nie znacy, ze wynik tyk wyborów jest mi obojętny.

    A tak poza tym to powodzenia na nowym blogu, Grzesicku! Niekze Ci sie tutok piknie gazduje! 😀

  14. galopujący major Says:

    A co z kandydatami egzotycznymi

  15. gatorinho Says:

    cześć Grześ
    pierwszy raz, odkąd dorosłem, na wybory nie pójdę. Nie mam kandydata.
    Kiedyś śmiałem się z tych co tak mówią, ale cóż..to prawda szczera.

  16. Jacek Ka. Says:

    Mi się jakoś dziwnie wydaje, że te wybory niewiele zmienią.
    Obojętne jaki będzie ich wynik.
    No i tak sobie myślę, że dla Kaczyńskiego i spółki zdecydowanie korzystniejsza będzie niewielka przegrana w drugiej turze niż wygrana.
    Bo właściwa „zabawa”, to będzie za rok mniej więcej przy wyborach parlamentarnych…

    pozdrawiam

    PS – jak widzisz bojąc się opierdolu komentuję 😉
    PS2 – a tak w ogóle, to ja ostatnio się przekonuję powoli do twittera – jakby co, to jestem tu: https://twitter.com/JacekKa

  17. grześ Says:

    Torlinie, a witam, link też się pojawił do ciebie.

    pzdr

    P.S. A i góry znowu zdobywałeś w czasie urlopu jakieś?

    Czekam na relację:)

  18. grześ Says:

    Owczarku, a czy to nie jest aby jakaś dyskryminacja, że psy praw wyborczych nie mają?

    Podobno szympansy jakieś prawa (acz nie wyborcze) miały chyba w Hiszpanii uzyskać.

    To jak one mogą, to piesy nie?

    Skandal.

    🙂

  19. grześ Says:

    GM, a Morawiecki to nie egzotyka?

    zresztą egzotyczni nie uzbierają tych 100 tys. więc zajmować się nimi nie chciałem, zresztą jak kogoś nie znam, to trudno mi go opisać/wyszydzić czy pochwalić.

  20. grześ Says:

    gatorinho. olewka wyborów?

    Cóż, nie powiem, że nie myślę o tym, acz obaczymy, pozyjemy.

  21. grześ Says:

    Jacku Ka, a też mam takie wrażenie, bo co zmienić mogą, zresztą ja mam wrażenie, że u nas i politycy i media i wyborcy całe swe siły inwestuja w werbalne akcje, na działania zaś już nie szczególnie.

    Trochę to przypomina wszystkich obrońców życia, którzy najbardziej zaciekle walcza o życie nienarodzone, a jak już się ono narodzi, to nikogo nie obchodzi najczęściej los kobiety i dziecka (za to można wtedy powyzywać Alicję Tysiąc, że kase wzięła i że ma za co dziekco utrzymywać, a nie głoduje ku radość moralistów na czyjś kopszt)

    pzdr

    P.S. Komentować można też nie pod presją:)

    P.P.S. Twitter?
    Jakoś mnie nie wciąga nadal.

  22. Jacek Ka. Says:

    Grzesiu,

    Twittera rozpoznaje – jeszcze nie mam do końca wyrobionej opinii, czy mi to podoba się, czy się nie podoba.

    Choć jakaś nowość w sposobie komunikcji w necie w tym jest 😉

    pzdr

  23. grześ Says:

    Jacku, powiem jak smurf Maruda:

    „Nie cierrrrrrpię nowości” 🙂

    pzdr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: