Zmarł Peter Steele z Type O’Negative

Wyczytałem chwile temu u Misqota, że nie żyje Peter Steele, wokalista Type O’Negative, dziwne to wszystko kilka dni temu prawie 100 osób, wczoraj Anna Semkowicz, dziś wokalista jednego z ciekawszych zespołów rockowych, 48 lat miał, nie dużo, pewnie pograłby jeszcze.

Autor mrocznych pięknych utworów, które w większości traktowały o śmierci i śmierć była motywem przewodnim, szczególnie na płycie „World coming down”, którą zresztą jako chyba jedną z ostatnich zdążył zrecenzować Tomek Beksiński, przy okazji odnosząc się do śmierci i do schyłku wieku.

Muzycznie Type O’ Negative to mroczne, ciężkie granie, w którym czołową rolę odgrywał ponury, niski, grobowy wręcz acz hipnotyzujący głos Petera.

Type O’ Negative wpisało się w historię ciężkiej muzyki chyba już na zawsze, dla mnie obok Moonspella, Lacrimosy i znacznie wcześniejszych DCD Siouxsie and the Banshees, The Cure czy Joy Division jeden z ulubionych zespołów, acz znawcą ni posiadaczem płyt nie jestem.
Gdzieś mam zgrane jednak „Oktober rust”, gdzieś „Bloody kisses”, pewnie w jutrzejszy wieczór sobie zapodam, by uczcić pamięć Petera Steele.

Wywiad z Peterem Steele ciekawy jest tu

W ogóle dziwnie się składa, ale na razie mój blog nie za bardzo poza fazę nekrologowo-wspomnieniową wyjść może, smutne to wszystko i dziwne, jeszcze jakieś pyły wulkaniczne nad nami krążą, loty się odwołuje, lotnisk zamyka, dziwny czas, patrząc nieracjonalnie to naprawdę można wpaść w jakiś popłoch, że dziwne rzeczy się dzieją i mało pozytywne.

Jeszcze ta żałoba, która dla wielu tylko pretekst do nawalanki daje…

Eh…

P.S. Mm nadzieję, że ktoś bardziej kompetentny przyjdzie i o Typeach coś napisze (Misq0t&Docent poszukiwania albo Sajonara czy Max, bo chyba też słuchali)

Reklamy

Komentarze 24 to “Zmarł Peter Steele z Type O’Negative”

  1. Misqot Says:

    Grzesiu, dzięki za ten tekst. I za to wspomnienie.

    Dużo się teraz nasłucham Petera. Kurwa, jakie to będzie nierealne uczucie – słyszeć ten wrzask, ten hipnotyczny bas i wiedzieć, ze Go juz nie ma.

    Just like this!

    Na onecie w temacie katastrofy taki syf, że sam mam ochotę sieknąć się po żyłach.

    Grześ, Polacy NAPRAWDĘ tacy są? Jak parę dni po takiej tragedii można po staremu jebać w Kaczyńskich. Tak za nic?

  2. tecumseh27 Says:

    No ja też jutro zmierzam posłuchać tego co mam i youtubów trochę.

    Onetu nie czytam, w ogóle w sumie czekam na koniec tej żałoby, bo widzę, że ona nie służy jakimś dobrym emocjom.

    Wiesz, takie wydarzenie powinno takie emocje jak nienawiść, niechęć, wrogość i podobne choć na chwilę zawiesić, ale widać tak się w wielu przypadkach nie dzieje.

  3. max Says:

    Peter to kawał mojego młodzieńczego, muzycznego życia. Szkoda chłopa, choć – co tu kryć- nigdy nie ukrywał że życie rokendrollowe jest mu bardzo bliskie

    powitać, gratulując niezależności i odwagi 🙂

  4. Jachoo (odyn) Says:

    Przybyłem, zobaczyłem, i posłucham po szkole 🙂

    Z pozdrowieniami Grzesiu.

  5. max Says:

    teraz doczytałem peesa, no nic mądrego nie dopiszę, prócz tego że mój brat miał koszulkę i dzięki TON poszedł trochę mocniej w gotyk
    Ja raczej kręciłem się bliżej Tiamat, ale tylko do „Deeper kind of slumber” czy jakoś tak

    A wordpress, to doby wybór, się wydaje

  6. tecumseh27 Says:

    Max, witam, ale o co chodzi z ta niezaleznościa i odwagą?

    I don’t understand what you mean:)

    A życie rockandrollowe?
    No fakt, papierosy, alkohol, narkotyki, podobno od leków był uzależniony, no i czytałem w jednym wywiadzie, że kilka radzy dziennie jadał fast foody nawet:(

    A Tiamat?

    bardziej melodyjny chyba, ale lubię:

    \Kurd, czemu ja na pewną Metalmanie nie pojechałem, gdzie i Tiamat byłi i My Dying Bride i chyba Theatre of Tragedy i katatonia, a mogłem jechać, bo miałem z kim w sumie.

  7. tecumseh27 Says:

    Jachoo, witam i pozdrawiam:)

  8. max Says:

    dlaczego odważna?

    Bo poniekąd wyzwala od „okoliczności”. Całkiem inaczej czyta się piszącego na np. s24 a piszącego później niezależnie.

    To takie moje przemyślenia, czasem to dobrze działa a czasem nic nie zmienia- grunt to że jest dobrze albo lepiej.

  9. max Says:

    tylko nie wiem po co tak manifestujesz to 27 🙂
    Za rok już nie będzie, nie?

  10. tecumseh27 Says:

    He, he, w sumie już właściwie nie jest:0, bo rocznik 82 żem, ale jakoś się odmładzam na siłę.

    Zmienię, ale login tecumseh był zajęty, a nazwy bloga na razie nie umiem zmienić:)

    Co do odwagi, powiem ci, że za krótki czas, ale czuję się jakoś wyzwolony i w ogóle dobrze z powodu, że blog mam jednaj juz poza S24 i w ogóle poza portalami różnymi.

    Acz muszę się przyzwyczaić do mniej śpiesznego przypływu komentarzy niż na blogowiskach i mniejszego ruchu, z tym moge mieć problem, ale może sobie poradzę:)

    No chyba że blog będzie tak oblegany i popularny, że nie będę musiał a komentarzy będzie multurm.

    Ale popularnością nie chcę nikomu dorównywać.

    No i jeszcze fajne jest to, że mogę napisać wszystko i nikt nie będzie rzucał argumentów w stylu,: takie badziewie na SG, co to ma być, czy to jest wizytówką tego portalu:), nikt mi też nie będzie zarzucał, że zawłaszczam se portal albo chcę go dostosować do swoich wyobrażeń.

    Wolność, panie:)

  11. max Says:

    badziewie to non stop czuję 🙂
    można z tym żyć

    Dokładny cytat brzmi: _Wolność rządzi_!

  12. max Says:

    huk, nie działają znaczniki? hmm

  13. docent stopczyk Says:

    osz kurwa!
    zabiłeś mnie. pierwsze dwie płyty TON to absolutna klasyka.
    masakra 😦

  14. tecumseh27 Says:

    Max, czemu nie działają, się nie znam na tym całym wordpressie, co tu działa, co nie.

  15. tecumseh27 Says:

    Doc,
    Nom, gdzieś muszę wygrzebać bloody kisses i posłuchać.

  16. max Says:

    Grześ, Tiamat który zapodałeś to dużo za daleko.
    Zmusiłem się na intelektualną wycieczkę do przeszłości i dla mnie prawdziwy Tiamat to te płyty:

    Sumerian Cry (1990, CMFT Productions)
    The Astral Sleep (1991, Century Media Records)
    Clouds (1992, Century Media Records)
    Wildhoney (1994)

    z Wiki wyrwałem, później było co było- nie dla mnie. Totalnie. Najlpesza to Clouds, polecam

  17. tecumseh27 Says:

    Max, ooo, faktycznie brzmi lepiej niż nowszy Tiamat.

  18. docent stopczyk Says:

    Tiamat zanim stał się Tiamatem nazywał się Treblinka. na szczęście sie zreflektowali.

    An Astral Sleep to IMO ich najlepsza płyta (z genialnym klawiszem w Summerian Cry III)

  19. docent stopczyk Says:

    a tak BTW to polecam książkę „Szwedzki Death Metal” 🙂

  20. max Says:

    Doc,

    to ta, co po francusku śpiewają?

    Chyba , że z Anathemą pomyliłem…

  21. tecumseh27 Says:

    Po francusku to chyba z jeden utwór był na „Judgement” Anathemy, zresztą genialnej płycie dla mnie.

    A może nie po francusku, ale tytuł jest „parisienne moonlight”

    A jest i po francuskiemu:

    Ale w ogóle te kobiece głosy w Anathemie, to kogo są i znane jakieś?
    Bom ignorant jak zwykle.

    A Anathema, świetny zespół, kurde, muszę se posłuchać w końcu starych kaset:), akurat mam radio na kasety w aucie, tylko jeszcze jakbym umiał se je włączyć:)

    Analfabetyzm techniczny totalny…

  22. tecumseh27 Says:

    Doc, co do książek, to ja mam takie zaległości, że listę czytelniczych obowiązków tak na dwa lata mam wypełnioną doszczętnie.

    King, Irving, „Na wschód od Edenu” Steinbecka, mnóstwo pierdół o literaturze grozy, fantasy i fantastyce w ogóle, poza tym stwierdziłem, że trza się dokształcić i w fantasy i w SF i se poczytać te wszystkie dzieła LeGuinn, Andre Norton, Sapkowskiego, C.S. Lewisa, AAsimova, Rogera Zelaznego i jeszcze kilkudziesięciu autorów:)

  23. max Says:

    nie, chodziło mi o jakaś starsza płytę. „“Judgement” to chyba ostatnia która porządnie obsłuchałem. Dla mnie „Silent Enigma” i „Eternity” to podstawa była 🙂

    Już mam, chodziło mi o „J’ai Fait Une Promesse” z SE
    moc

  24. grześ Says:

    Nom wrzuciłem:), a „Judgement” choć łagodniejsze jest świetne, bo np. takie „Alternative 4” mnie znudziło jakoś, z tego co pamiętam.

    pzdr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: